Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Traktował swoje ciało jak laboratorium. Sterydy zniszczyły legendę kulturystyki
#1
Traktował swoje ciało jak laboratorium. Sterydy zniszczyły legendę kulturystyki


Wielu kulturystów pytanych, kto był dla nich wzorem do naśladowania, odpowiada - Steve Michalik. To jedna z największych legend tego sportu. W dodatku bardzo kontrowersyjna, bo jako jeden z pierwszych otwarcie przyznał, że jego imponujące ciało jest efektem stosowania sterydów. Same anaboliki jednak nie zrobiłyby z niego giganta. Amerykanin wchodząc na siłownię wpadał w trans i ćwiczył tak długo, aż jego ciało odmawiało posłuszeństwa. Jeżeli ktoś przerwał mu cykl zajęć... z hukiem wylatywał przez okno. Zmarł w 2012 roku, gdy ciało miał już totalnie wyniszczone przez chemiczne specyfiki. To jednak nie choroba pozbawiła go życia. Michalik popełnił samobójstwo, bo nie był w stanie pogodzić się z faktem, że ma 63 lata i liczne problemy zdrowotne zaczynają mu uniemożliwiać dalsze treningi.

Poznajcie historię legendy kulturystyki. Historię, która zaczęła się od szafy pełnej komiksów należących do starszego brata.

Życie Michalika zmieniło się, gdy miał zaledwie osiem lat. Wychowywał się na Brooklynie, a ojciec miał dość specyficzne metody wychowawcze. Pewnego dnia mały Steve był niegrzeczny, a w ramach kary został zamknięty w szafie. Znudzony chłopiec szybko znalazł sobie zajęcie. To był stos komiksów, które należały do starszego brata. Najbardziej pochłonęły go te opisujące losy Kapitana Ameryka.

- Kapitan Ameryka był silny, mądry, uczciwy, szczery, a sukces osiągnął walcząc ze złymi ludźmi. Nie mogłem stać się nim, a więc postanowiłem zostać Panem Ameryka - wspominał wiele lat później Michalik.

Chcąc zostać superbohaterem młody chłopiec zaczął pierwsze treningi. Lata mijały, a doskonalenie własnego ciała coraz bardziej go pochłaniało. Nie zmienił tego nawet wyjazd na wojnę w Wietnamie. Steve zgłosił się na ochotnika. Chcąc urozmaicić sobie czas na wojnie, sam stworzył sztangę, w której ciężarami były pustaki.


Po powrocie do USA jeszcze bardziej oszalał na punkcie własnego ciała.Michalik całe dnie poświęcał na pracę nad sobą. Stosował brutalne metody treningowe, które doprowadzały jego organizm do granic wytrzymałości. Mało tego, często te granice przekraczał. W efekcie treningi kończyły się wymiotami lub wizytami w szpitalu. Zawsze przyświecało mu proste motto: intensywność albo szaleństwo. Wychodził z założenia, że dobry trening to 100 powtórzeń na jedną partię mięśni. Oczywiście każdego dnia przerabiał kilka elementów swojej muskulatury. Trudno nawet zliczyć ile ton dziennie dźwigał. Mordercza praca zaczęła przynosić efekty. W 1972 zdobył prestiżowy tytuł Mr. America. Trzy lata później stał się jeszcze sławniejszy po wygraniu zawodów Mr. Universe. Środowisko kulturystyczne oszalało na jego punkcie, a sam Steve nie zamierzał na tym poprzestawać. Celował w najcenniejsze trofeum, czyli tytuł Mr. Olympia. W 1976 roku Michalik był murowanym faworytem do zwycięstwa. Wszystko jednak legło w gruzach kilka miesięcy przed imprezą, w wyniku tragicznego wypadku.


Na początku roku Michalik zapakował prywatny samochód, a następnie pojechał na lotnisko. W drodze wydarzyła się tragedia. Steve zderzył się z wielką ciężarówką. Obudził się dopiero w szpitalu, gdzie dowiedział się, że cudem przeżył. Z jego samochodu prawie nic nie zostało. Wypadek jednak miał przykre konsekwencje. Kulturysta został sparaliżowany od pasa w dół. Lekarze byli przekonani, że Michalik już nigdy nie będzie w stanie chodzić o własnych nogach. 99% ludzi będąc na jego miejscu wpadłoby w depresję. To jednak był Steve, który potraktował to jako wyzwanie.

- Powiedziałem wtedy: na pewno będę chodzić i już ja znajdę na to sposób.

Jak powiedział, tak zrobił. Na własną rękę zaczął studiować anatomię człowieka. Więzadła, ścięgna, nerwy, kości... To wszystko nie miało dla niego żadnych tajemnic. Na podstawie zdobytej wiedzy opracował własnym program terapeutyczny. Tak, dobrze się domyślacie, polegał on na morderczej pracy na siłowni z ciężarami.

Szaleństwo? Tak wszyscy myśleli, ale Steve udowodnił światu, że go nie doceniali. Przez trzy lata ciężko harował, ale cel osiągnął. Po paraliżu nie było żadnego śladu, a w dodatku Michalik mógł wrócić do kulturystyki. Owszem, nie wygrywał już największych imprez, ale pamiętając, że lekarze skazali go na wózek inwalidzki to i tak dokonał niemożliwego.

Na tym jednak nie skończył się jego dramat. W połowie lat 80. ubiegłego wieku musiał zakończyć profesjonalną karierę. Jego organizm odmówił posłuszeństwa.



Ból towarzyszył Michalikowi od wielu lat, ale pewnego poranka był znacznie silniejszy niż zwykle. Kulturysta czuł, jak coś go rozdziera od środka. Żona przyzwyczajona do tego, jak zwykle poszła po torbę pełną lodu. Tym razem nie pomagało. Konieczna była szybka podróż do szpitala.Badania wykazały, że organizm sportowca jest totalnie wyniszczony. Ból spowodowany był nowotworem wątroby. Na zdjęciu rentgenowskim można było zauważyć guz wielkości grejpfruta. Nie dało się go już wyleczyć, ale to nie był jedyny problem. Poza rakiem wykryto niewydolność serca, a także chorobę nerek. Co spowodowało aż tak wielkie spustoszenie? Steve w ogromnych ilościach stosował sterydy. Pakował w siebie wszelkie istniejące substancje anaboliczne. Mówiło się, że kulturyści traktują swoje ciało, jak świątynię, ale w przypadku Michalika to nie była świątynia, a laboratorium.Mając na karku 40 lat publicznie przyznał się, że imponujące ciało zbudował szprycując się sterydami. Wtedy postanowił zmienić swoje życie o 180 stopni i rozpocząć walkę ze stosowaniem nielegalnych substancji w kulturystyce. Zdrowia jednak nie był w stanie już odzyskać.

- Każdy element mojego ciała został zniszczony przez sterydy. Moje jądra skurczyły się do rozmiaru orzeszków. To była tylko kwestia czasu, kiedy mój organizm wybuchnie - mówił.


Michalik musiał zakończyć zawodową karierę, ale nadal żył kulturystyką. To było możliwe dzięki własnej siłowni. Wstęp do niej mieli tylko najodważniejsi i najsilniejsi, a każdy, kto wytrzymał choćby jeden dzień mógł czuć się, jakby był mistrzem świata. Siłownię słynnego kulturysty nazywano lochami albo średniowieczną salą tortur. Ściany były pomalowane na czarno, a sprzęt do ćwiczeń był czerwony. Po wejściu od razu rzucało się w oczy zawieszone motto: "Trenuj ponad ból. Śmierć będzie Twoim jedynym wybawieniem". "Tortury" natomiast wykonywał sam Michalik. Podopieczni musieli wykonywać te same ćwiczenia, co Steve. Tempo i liczba powtórzeń były tak mordercze, że zdecydowana większość początkujących kulturystów lądowała w szpitalu. Na kolejne treningi wracali już tylko nieliczni. Mało tego, ci którzy zrezygnowali już nigdy nie próbowali swoich sił w tym sporcie. To nie wszystko. Ludzie trenujący w siłowni Steve'a wiedzieli, że lepiej mu nie przerywać, kiedy trenuje. Nowicjusze o tym nie wiedzieli. Kiedy ktoś podszedł do niego, gdy ćwiczył, lądował za oknem. Tak, Michalik brał takiego mężczyznę za fraki, a następnie wyrzucał go przez szybę. Agresja była jednym ze skutków ubocznych wieloletniego stosowania sterydów.

- Był kompulsywny i zachowywał się ekstremalnie. Prawdopodobnie spowodowane to było wielkimi dawkami sterydów, które wchłonął przez całe życie. Bywał dwoma różnymi postaciami. Kilka razy spotkałem człowieka inteligentnego oraz myślącego. Innym razem lepiej było nie znajdować się w jego pobliżu - wspomina jeden z podopiecznych.



Pomimo morderczych metod treningowych i napadów agresji ludzie do niego lgnęli. Mężczyźni marzący o sukcesach w kulturystyce wiedzieli, że jeżeli wytrzymają to sukcesy mają zagwarantowane. Był dla nich mentorem i byli gotowi na wszystko. Lata jednak leciały, zdrowie coraz bardziej się pogarszało, co Steve odczuwał na własnej skórze poddając się wymyślonemu przez siebie reżimowi treningowemu. Podobno nie radził sobie z tym i popadł w depresję. Choroba pogłębiła się w 2011, gdy przeszedł operację przeszczepu nerki. Michalik nie miał już tyle siły, co kiedyś. W dodatku lekarze ostrzegali, że z powodu przeszczepu musi zwolnić z treningami na siłowni. Steve jednak nie chciał tak żyć. To nie był człowiek, który marzył o spokojnym okresie starzenia.

24 maja 2012 roku odwiedził swoją byłą partnerkę. To w jej domu wziął do ręki broń, a następnie popełnił samobójstwo. Potwierdziło się to, o czym mówiono od wielu lat. Michalik jest tym typem człowieka, który świat opuści na własnych zasadach. Tak też zrobił. Miał 63 lata.

- Był wielkim facetem z ogromną pasją do tego sportu.Był jedynym facetem z jajami w kulturystyce, który miał odwagę powiedzieć, że sterydy są złe - wspomina Anthony Catanzaro, jedna z legend kulturystyki.

Steve Michalik do dzisiaj jest inspiracją dla ludzi, którzy zaczynają przygodę z kulturystyką. Eksperci przyznają, że to on zrewolucjonizował tę dyscyplinę sportu. Nie ma go wśród nas już od ponad trzech lat, ale wygląda na to, że w pamięci ludzi zapisał się na zawsze.


Załączone pliki Obrazki
   


....Bierzesz jak dziecko , wyglądasz jak dziecko...

Właściciel serwisu
CIEMNA STRONA MOCY

http://www.ciemnastronamocy.pl
http://www.facebook.com/pages/Ciemna-Str...e=bookmark
https://www.facebook.com/profile.php?id=100011720734408


Odpowiedz
Topic Options
Skocz do:


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Sterydy brane przez 15 lat SCREAM 1 2 191 06.05.2019, 18:07
Ostatni post: Piaggiu
  Sterydy w MMA. Czy w UFC jest lepiej z USADĄ czy bez ? SCREAM 0 1 278 13.12.2018, 20:27
Ostatni post: SCREAM
  Naukowcom udało się wyhodować w laboratorium komórki produkujące testosteron SCREAM 0 904 13.11.2018, 12:27
Ostatni post: SCREAM
  Lekarze nazwali ich bestiami i trzymają pod kluczem..Lata dopingu zrobiły swoje SCREAM 0 2 930 23.10.2018, 10:53
Ostatni post: SCREAM
  Sterydy w zawodzie aktora SCREAM 0 1 940 26.09.2018, 11:13
Ostatni post: SCREAM
  Sterydy - używka grzecznych chłopców SCREAM 0 2 501 20.09.2018, 11:15
Ostatni post: SCREAM
  STERYDY W MEDYCYNIE I NIE TYLKO csm 1 5 572 31.08.2018, 19:43
Ostatni post: martyna96
  Sterydy - Obsesja na punkcie masy SCREAM 1 3 321 31.08.2018, 19:40
Ostatni post: martyna96
  Czy sterydy powodują uzależnienie? Rozmowa z lekarzem psychiatrą SCREAM 1 3 243 31.08.2018, 19:40
Ostatni post: martyna96
  Czy sterydy zapobiegają uszkodzeniom mięśni? SCREAM 0 1 186 17.08.2018, 10:44
Ostatni post: SCREAM



Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości