Ciemnastronamocy.pl
Doping Genetyczny - Wersja do druku

+- Ciemnastronamocy.pl (http://www.ciemnastronamocy.pl)
+-- Dział: Artykuły na temat dopingu z Ciemna Strona Mocy SAA. (http://www.ciemnastronamocy.pl/forum-15.html)
+--- Dział: ARTYKUŁY NA TEMAT DOPINGU Z CIEMNA STRONA MOCY (http://www.ciemnastronamocy.pl/forum-12.html)
+--- Wątek: Doping Genetyczny (/thread-2515.html)



Doping Genetyczny - SCREAM - 27.12.2017

Doping Genetyczny

Już na pierwszy rzut oka widać, że najlepsi światowi sportowcy są genetycznie uwarunkowani do zwyciężania. Usain Bolt, jamajski lekkoatleta, oprócz widocznych na pierwszy rzut oka cech wyglądu zewnętrznego, ma jeszcze jednego asa w rękawie, a właściwie w kodzie genetycznym. Jest nim gen alfa-alanina 3, odpowiedzialny za produkcję białek biorących udział w budowie szybkokurczliwych włókien mięśniowych. Bolt nie jest jednak jedynym biegaczem obdarzonym sportowymi genami, ponieważ Jamajczycy dziedziczą je od pokoleń. To dlatego reprezentanci tego kraju są najszybszymi ludźmi na świecie.

Michael Phelps, amerykański pływak, wydaje się być stworzony do pływania, podobnie jak Bolt do sprintu. Długie ramiona, duże stopy i dłonie to zdecydowanie cechy sprzyjające zwycięstwu w sportach wodnych. Do tego Michael Phelps posiada również mutację genetyczną, której efektem jest mniejsza nawet o 50 procent niż u innych sportowców produkcja kwasu mlekowego w mięśniach. Oznacza to, że Phelps może znieść znacznie większe obciążenie treningiem, a jego mięśnie wolniej się męczą.

Nie tylko przedstawiciele letnich dyscyplin mogą poszczyć się korzystnymi mutacjami genetycznymi. Fiński biegacz narciarski Eero Mäntyranta posiada rzadką mutację genu odpowiedzialnego za kodowanie białek receptorów erytropoetyny, hormonu stymulującego wytwarzanie czerwonych krwinek przez szpik kostny. Większa liczba erytrocytów we krwi zwiększa możliwości transportu tlenu do mięśni nawet o 50 proc. Podobne działanie ma erytropoetyna (tzw. EPO) podawana z zewnątrz, którą uznaje się obecnie za niedozwolony doping. Fiński biegacz, u którego mechanizm ten zachodzi naturalnie, jest więc w tym względzie uprzywilejowany. Prawdopodobnie właśnie ta cecha pozwoliła narciarzowi zdobyć aż siedem medali olimpijskich.




Specjaliści do spraw substancji dopingujących zastanawiają się czy powinno być dopuszczalne zażywanie środków pozwalających na wyrównanie genetycznych różnic pomiędzy zawodnikami. Mimo braku niezbitych dowodów na możliwość ingerencji w kod genetyczny człowieka w celu polepszenia jego kondycji fizycznej, wszelkie środki mieszczące się pod pojęciem terapii genetycznej zostały zakazane przez Międzynarodowy Komitet Olimpijski w 2003 roku.




Jednak kolejne badania dostarczają coraz więcej obiecujących informacji i wszystko wskazuje na to, że udowodnienie związku pomiędzy obecnością pewnych genów a osiągnięciami sportowymi jest tylko kwestią czasu. W takim przypadku świat sportu stanie przez dylematem, czy pozwolić na farmakologiczną ingerencję w organizmy zawodników pod pretekstem wyrównywania szans. Atleci bez specjalnych genów z pewnością opowiedzą się za takim rozwiązaniem, ale wcale nie oznacza to, że będzie to słuszna droga.




Z podobnymi decyzjami zmagano się wiele lat temu, kiedy kobiety zaczęły domagać się możliwości uprawiania sportu zawodowo i startowania w dyscyplinach olimpijskich. Z jednej strony wydawało się, że równouprawnienie, do którego dążą kobiety powinno nakładać na nie prawo walki z mężczyznami w tych samych kategoriach. Szybko jednak zorientowano się, że kobiety, cokolwiek by się nie działo, zawsze będą na straconej pozycji w kontekście osiągów sportowych, przy założeniu, że przeciwnik płci męskiej trenuje dokładnie tyle samo. Idąc tym tropem, sportowcy, którzy zostali obdarzeni genami wpływającymi na wydajność ich organizmów, zawsze będą mieli większe szanse niż pozostali. Różnica polega jednak na tym, że na potwierdzenie tej tezy nie znaleziono jeszcze wystarczająco przekonujących i jednoznacznych dowodów, w przeciwieństwie do różnic międzypłciowych.

Terapie genetyczne, które mogłyby przydać się sportowcom, są ciągle w fazie badań i jak do tej pory pomagają, choć nie zawsze, głównie myszom. W jednym z eksperymentów podawano gryzoniom chorym na dystrofię mięśniową gen powodujący nadekspresję czynnika odpowiedzialnego za produkcję hormonu wzrostu. W wyniku genetycznej suplementacji siła mięśni młodych myszy poprawiła się o 14 procent.

Naukowcy spodziewają się, że efekt ten będzie bardzo podobny u ludzi, co mogłoby stanowić dla sportowców nieocenioną szansę na poprawę wyników. Okazało się jednak, że największą poprawę siły mięśni obserwowano u myszy, które były w najgorszej kondycji. Te najbardziej umięśnione i wyćwiczone osobniki zyskiwały najmniej, co oznacza, że wśród ludzi byłoby podobnie,

Możliwość efektywnej i bezpiecznej ingerencji w kod genetyczny człowieka mogłaby przynieść ludzkości nieocenione korzyści nie tylko w dziedzinie sportu. Zapobieganie chorobom lub skuteczniejsze leczenie ich skutków oraz spowolnienie procesów starzenia to tylko te najbardziej pożądane. Niestety będziemy musieli jeszcze poczekać zanim sterowanie genetycznymi mutacjami będzie równie łatwe i powszechne, co zażywanie aspiryny. Z drugiej strony, być może jest to czas, który jest niezbędny abyśmy mogli opracować pewne etyczne reguły postępowania z tak delikatną materią jak ludzkie DNA.


Menu