Witaj, Gość
Musisz się zarejestrować przed napisaniem posta.

Użytkownik
  

Hasło
  





Szukaj na forum

(Zaawansowane szukanie)

Statystyki
» Użytkownicy: 2 779
» Najnowszy użytkownik: dominatorx
» Wątków na forum: 1 781
» Postów na forum: 10 942

Pełne statystyki

Użytkownicy online
Aktualnie jest 59 użytkowników online.
» 0 Użytkownik(ów) | 59 Gość(i)

Ostatnie wątki
co po trenie ?
Forum: DOPING
Ostatni post: Tomass
Wczoraj, 07:52
» Odpowiedzi: 8
» Wyświetleń: 292
Co działa a co nie - TEMA...
Forum: DOPING
Ostatni post: Ziółek
20.10.2018, 22:42
» Odpowiedzi: 1 004
» Wyświetleń: 811 836
Odblok czy jazda dalej?
Forum: DOPING
Ostatni post: royalcarlin
20.10.2018, 11:43
» Odpowiedzi: 13
» Wyświetleń: 337
Pierwszy cykl, obniżony p...
Forum: DOPING
Ostatni post: satyr88
16.10.2018, 09:18
» Odpowiedzi: 22
» Wyświetleń: 805
Biegacze/Kolarze/Sprinter...
Forum: ARTYKUŁY NA TEMAT DOPINGU Z CIEMNA STRONA MOCY
Ostatni post: KobietaNAbombie
13.10.2018, 09:35
» Odpowiedzi: 0
» Wyświetleń: 653
Glutation
Forum: Opis środków
Ostatni post: SCREAM
12.10.2018, 20:26
» Odpowiedzi: 4
» Wyświetleń: 12 540
Przeskoczenie kategorii
Forum: DOPING
Ostatni post: SCREAM
09.10.2018, 18:09
» Odpowiedzi: 1
» Wyświetleń: 144

 
  Biegacze/Kolarze/Sprinterzy czy Wytrzymałościowcy - porada SAA
Napisane przez: KobietaNAbombie - 13.10.2018, 09:35 - Forum: ARTYKUŁY NA TEMAT DOPINGU Z CIEMNA STRONA MOCY - Brak odpowiedzi

Biegacze/Kolarze/Sprinterzy czy Wytrzymałościowcy - krótka porada
artykuł z : http://kobietanabombie.blogspot.com/2018...y-czy.html

Nie jestem specjalistką w dziedzinie sportów wytrzymałościowych czy szybkościowych (sprint, kolarstwo biegi średnio i długodystansowe)
jednak ostatnio byłam zapytana co można taki kolarzom czy biegaczom zaproponować.
Jedyne co mi przyszło do głowy:

"yoha, sally, efka, clen, epo - w kolejnosci od najsłabszej do najmocniejszej - w okresie startów
to tylko 'pobudzacze'
ja jestem słaba w środkach 'nie na mase' , lub siłę, czy rzeźbę
ale skoro kolarz czy biegacz chce utrzymać masę bo jak wzrośnie to będzie wolniejszy to może spróbować cos silnie androgennego ale NIE ANABOLICZNEGO
np halotestin?
w okresie bez startów może spróbowac coś bardziej zwykłego z grupy SAA ale co nie powoduje dużej retencji np. NPP, prima, oxa, wino., tura,


zależy też czy biegać jest sprinterm, średniakiem czy typowym maratończykiem
i wiadomo że wszystko zależy od zaawansowania!
im bardziej krótkie dystanse tym silniejszy musi być czyli tym więcej SAA może brać w okresie przygotowań bez startów
bliżej startów wiadomo że środki coraz mniej anaboliczne a bardziej androgenne, np przejście z tury/oxy na halo, plus jakieś betamimetyki jak clen
w przypadku sprinterów można pokusić się o zwykły prosty testosteron , przy utrzymaniu estrogenu w normie świetnie się sprawdzi
im dłuższe dystanse tym mniej saa a więcej 'pobudzaczy'
nigdy w życiu nie polecałam , nie rozpisywałam i sama nie brałam EPO wiec nie odważe się w tej kwestii doradzać
nie znam nawet kulturysty co by to brał
co najwyżej DNP, łącznie ze mną
mysśe że dla każdego świetnie się sprawdzi HGH, czy peptyg IGFlr1, poprawia regenerację i będzie mógł trenować więcej
o dawkach mówić nie będę bo to zbyt indywidualna sprawa"

Takie moje luźne przemyślenia, może komuś się przydadzą.


Najszybsi sprinterzy w historii i ich dopingowe wpadki:

1. Usain Bolt (Jamajka) 9,58 - nigdy nie stosował niedozwolonych środków
2. Tyson Gay (USA) 9,69 - roczna dyskwalifikacja w 2013 roku
3. Yohan Blake (Jamajka) 9,69 - trzy miesiące dyskwalifikacji w 2009 roku
4. Asafa Powell (Jamajka) 9,72 - kara 18 miesięcy, skrócona do trzech w 2013 roku
5. Justin Gatlin (USA) 9,74 - dwukrotnie zdyskwalifikowany w 2001 i 2006 roku
6. Tim Montgomery (USA) 9,78 - dwa lata dyskwalifikacji w 2005 roku
 7. Nesta Carter (Jamajka) 9,78 - pozytywny test z IO w Pekinie (2008), zdyskwalifikowany w 2017 r 
8. Maurice Greene (USA) 9,79 - podejrzany o branie udziału w aferze BALCO
9. Ben Johnson (Kanada) 9,79 - dwukrotnie zdyskwalifikowany w 1988 i 1993 roku
10. Steve Mullings (Jamajka) 9,80 - dożywotnia dyskwalifikacja w 2011 roku

Największe skandale dopingowe w historii:
1988 - kanadyjski sprinter Ben Johnson został bohaterem igrzysk olimpijskich w Seulu. Został jednak przyłapany na stosowaniu niedozwolonego sterydu anabolicznego stanozololu


1992 - niemiecka sprinterka Katrin Krabbe została dwukrotną mistrzynią świata w Tokio (1991), ale w jej organizmie znaleziono clenbuterol, czyli lek rozszerzający oskrzela.


1994 -Diego Maradona został skontrolowany w trakcie piłkarskich mistrzostw świata i w jego organizmie stwierdzono zawartość zakazanej efedryny.


1998 - wielki skandal w trakcie kolarskiego wyścigu Tour de France. Francuska policja aresztowała masażystę grupy Festina Willy'ego Voeta za posiadanie dużych ilości nielegalnych recept na narkotyki, erytropoetynę (EPO), hormon wzrostu, testosteron i amfetaminę.

1999 - mistrz olimpijski z Barcelony (1992) w biegu na 5000 m Niemiec Dieter Baumann został przyłapany na stosowaniu nandrolonu


2002 - startujący w barwach Hiszpanii Niemiec Johann Muehlegg zdobył trzy złote medale zimowych igrzysk olimpijskich w Salt Lake City, ale musiał je oddać po wykryciu u niego dopingu krwi

2004 - greccy biegacze Ekaterina Thanou i Kostas Kenteris uciekli przed kontrolerami Światowej Agencji Antydopingowej (WADA) w przeddzień rozpoczęcia ateńskich igrzysk. W 2006 roku przyznali się do unikania testów, ale nie do dopingu.


2005 - badanie antydopingowe po French Open 2005 wykazało w organizmie tenisisty Mariano Puerty środek pobudzający - etylefrynę.

2006 - W trakcie nalotu z hotelu uciekł trener Walter Mayer, któremu w Salt Lake City w 2002 roku udowodniono udział w procederze stosowania dopingu przez austriackich narciarzy, za co został zdyskwalifikowany do 2010 roku. W kwaterach znaleziono strzykawki, aparaturę do transfuzji krwi, leki antydepresyjne i przeciw astmie oraz środki, o których wiadomo, że zapobiegają wykryciu w testach obecności anabolików i EPO.


2006 - dwa dni przed startem wyścigu Tour de France z rywalizacji wykluczonych zostało dziewięciu kolarzy, w tym Niemiec Jan Ullrich i Włoch Ivan Basso. u zwycięzcy wyścigu Amerykanina Floyda Landisa wykryto testosteron.

2007 - trzykrotna mistrzyni olimpijska Amerykanka Marion Jones przyznała się podczas postępowania przygotowawczego do przyjmowania dopingu.

2010 - kontrola antydopingowa ujawniła w organizmie zwycięzcy Tour de France Alberto Contadora śladowe ilości clenbuterolu.

2012 - Amerykańska Agencja Antydopingowa (USADA) dyskwalifikuje Lance'a Armstronga i odbiera mu siedem zwycięstw w Tour de France. W wywiadzie telewizyjnym udzielonym we własnym domu w Austin Oprah Winfrey Amerykanin przyznał się do przyjmowania erytropoetyny (EPO)

2013 -  Najpierw niedozwolony diuretyk (lek moczopędny) wykryto w organizmie trzykrotnej złotej medalistki olimpijskiej oraz mistrzyni świata w biegu na 200 m Veroniki Campbell-Brown z Jamajki. Podejrzenia też padło na mistrzynię olimpijską biegu na 1500 m Turczynkę Asli Cakir Alptekin oraz mistrzynię Europy w biegu na 60 i 100 m przez płotki Nevin Yanit. Prawdziwa bomba wybuchła 14 lipca, kiedy okazało się, że w niedozwolony sposób wspomagali się czołowi sprinterzy ostatnich lat Amerykanin Tyson Gay i Jamajczyk Asafa Powell oraz kilkoro rodaków tego drugiego.


Jeśli nie wiesz jak ułożyć cykl, masz pytania, niejasności co do środków lub diety/treningu  - wal śmiało, pomogę Smile
Autorka: KobietaNaBombie
pytania: kobietanabombie@gmail.com    

[Obrazek: comment_QinarmsQuRpZXoX00fC7dAtrracUNuS9.jpg]

artykuł z :
http://kobietanabombie.blogspot.com/2018...y-czy.html

Wydrukuj tę wiadomość

  Burzliwa historia dopingu
Napisane przez: SCREAM - 09.10.2018, 11:35 - Forum: ARTYKUŁY NA TEMAT DOPINGU Z CIEMNA STRONA MOCY - Brak odpowiedzi

Burzliwa historia dopingu

Świat potępia doping, ale on wcale nie wyklucza sukcesu, co świetnie obrazuje przykład Davida Jenkinsa, szkockiego mistrza Europy w biegu na 400 m i wicemistrza olimpijskiego z Monachium 1972 w sztafecie. To tylko niektóre jego tytuły, jak okazało się wiele lat później, zdobyte na sterydach. Brał je jak wielu sportowców. Ale był jednym z niewielu, którzy chcieli też na nich zarobić.

Kiedy jego kariera sportowa dobiegła końca, przeniósł się do USA i rozpoczął w Meksyku produkcję sterydów przeznaczonych na amerykański rynek. Okazało się, że robił tam interesy m.in. z panamskim dyktatorem, generałem Manuelem Antoniem Noriegą. Może właśnie dlatego agenci CIA mieli na niego oko. W 1988 r. udowodniono mu przemyt o wartości od 70 do 100 milionów dolarów i skazano na 7 lat odsiadki w więzieniu na pustyni Mojave. Składając zeznania, Jenkins przyznał, że jako sportowiec stosował doping. Nie było jeszcze wtedy w zwyczaju odbierania medali, wykreślania oszustów ze sportowych annałów, dlatego biegacz wciąż w nich figuruje. Z wyroku odsiedział raptem 9 miesięcy, po czym wrócił do około sportowego biznesu. Wiele nauczył się na błędach i tym razem postanowił działać legalnie. Wszedł w spółkę z Danem Dushainem ps. Sterydowy Guru i otworzył produkcję sportowych suplementów pod szyldem Next Nutrition. Odżywka proteinowa, którą Jenkins własnoręcznie skomponował w swoim garażu, stała się rynkowym sukcesem. Można ją kupić do tej pory.

O tym, że Jenkins nie wstydzi się przeszłości, świadczy slogan reklamowy jego batonu energetycznego Detour: "Pomyśl o tym: snickers na sterydach. Ma takie same pyszne składniki: karmel, orzeszki, czekoladę i właściwości odżywcze, którym nie dorówna żaden baton proteinowy w historii". Na użytek jednego z kulturystycznych portali przebadano ten smakołyk w laboratorium. "Nigdy nie wierz reklamie" - pisze autor artykułu i wylicza, że produkt zawierał znacznie mniej protein, a więcej cukru i tłuszczu, niż podano na etykiecie.

Los Angeles 1984 uważane są za ostatnie niewinne igrzyska. Cztery lata później wybuchła era sterydów, zapoczątkowana przez spektakularną aferę sprintera Bena Johnsona w Seulu. "To był kluczowy moment dla wizerunku sportowców. Od tamtej olimpiady zaczęto patrzeć na nich podejrzliwie" - mówił profesor Hoberman.

Kilka miesięcy po igrzyskach w Los Angeles doktor Robert Kerr, endokrynolog z niewielkiego San Gabriel w Kalifornii, w wywiadzie dla New York Timesa przyznał, że przepisywał sterydy zawodnikom z 20 krajów, wielu późniejszym medalistom. "To zdumiewające, ilu ich było, na pewno ponad tuzin" - chwalił się. Kolejne jego wyznania są jeszcze ciekawsze. "Jestem tylko jednym z wielu setek lekarzy, którzy przepisują sportowcom hormon wzrostu" - mówił w 1984 r.

Wtedy w mediach ciągle toczyła się dyskusja, czy to rzeczywiście szkodliwe. Dominowały jednak opinie sprzeczne z poglądem Kerra, który zapewniał, że w swojej praktyce nie spotkał się z żadnymi efektami ubocznymi podawania hormonu. Sportowcy dalej go zażywali, zresztą dlaczego mieliby przestać? Nie istniały żadne testy wykrywające w ludzkim organizmie tę substancję powodującą błyskawiczny przyrost masy - nie było jej nawet na olimpijskiej liście środków zabronionych. Problemem była jedynie jej mała dostępność. Wtedy nie wiedziano jeszcze, jak syntetyzować hormonu wzrostu, odzyskiwano go tylko w bardzo ograniczonych ilościach z martwych ciał dawców.

Ale razem z popytem pojawiły się nowe źródła. Niestety krowi czy małpi hormon nie dawał efektu przy stosowaniu go przez ludzi, co nie przeszkadzało zbijać na nim pieniędzy na czarnym rynku. "Prawie wszystko, co da się kupić, to nic więcej niż pokolorowana woda" - mówił Kerr, który jednak cieszył się, że utrudniona dostępność eliminuje przynajmniej niebezpieczeństwo przedawkowania. Po przedwczesnej śmierci znanej sprinterki Florence Griffith Joyner, wielokrotnej medalistki z Los Angeles i Seulu, Kerr przyznał, że ona także była jego pacjentką



Załączone pliki Miniatury
   
Wydrukuj tę wiadomość

  cykl KobietyNaBombie - zaawansowany Bulk & MiniCut
Napisane przez: KobietaNAbombie - 01.10.2018, 20:34 - Forum: ARTYKUŁY NA TEMAT DOPINGU Z CIEMNA STRONA MOCY - Brak odpowiedzi

cykl KobietyNaBombie - zaawansowany Bulk & MiniCut
artykuł z http://kobietanabombie.blogspot.com/2018...-bulk.html



Jak to robię ja. 

nikogo absolutnie nie zachęcam do kopiowania!

do tego trzeba mieć podstawy, doświadczenie, zdrowie, wiedzę, zaplecze fiansowe i zajebiście być świadomym po co i dlaczego to się robi.

Plan prosty
1-9 week MASA
+1-3 weeks MINI-CUT (MINI CIĘCIE)

MASA faza I
1-4 weeks :
npp 150e3d, 
primobolan 100 e3d,
testosteron sustanon 125 ew

 MASA faza II
5-9 weeks :
deca 200mg e4d,
primabolan 150mg e3d, 
testosteron sustanon 125mg ew, 
meta 20mg ed przez 4 tyg
examestanum (symex) 12,5mg ew od 7 tygodnia

MINI CUT
1-3weeks:
T3 25-50mg ed
clen 0,4 ed,
prop 50eod, 
master p 50eod, 
tren a - 33mg eod
oxa 20mg ed
examestanum (symex) 0.25mg e4d

+jakiś lekki diuretykj na ostatni tydzień 

[Obrazek: cykl.jpg]


Z czego korzystam?
[Obrazek: IMG_20180521_191038.jpg]
Zapasy uzupełniam w UGFREAK!
ugfreak.com - polecam świetny sklep, towar pierwsza klasa i zapewniam trafi w Wasze ręce. Maja nawet prawdziwą primę i oxę co dla kobiet jest na wagę złota.
Dodatkowo jadę HGH z GOD240.com  - 4ui dziennie.

Forma PRZED - tydzień 0.
Z powodów oczywistych korzystam z filtrów.
[Obrazek: 1.jpg]


W TRAKCIE - tydzień 4
[Obrazek: 2.jpg]


tydzień 10 - THE END
[Obrazek: IMG_20180923_085952.jpg]

[Obrazek: IMG_20180923_090246.jpg]

[Obrazek: IMG_20180923_090337.jpg]

Na bieżąco będe uzupełniać cykl i informować jak idzie progres.
Trzymajcie kciuki!



Jeśli nie wiesz jak ułożyć cykl, masz pytania, niejasności co do środków lub diety/treningu  - wal śmiało, pomogę Smile
Autorka: KobietaNaBombie
pytania: kobietanabombie@gmail.com  
artykuł z http://kobietanabombie.blogspot.com/2018...-bulk.html

Wydrukuj tę wiadomość

  Skutki uboczne stosowania sterydów u kobiet
Napisane przez: KobietaNAbombie - 01.10.2018, 20:30 - Forum: ARTYKUŁY NA TEMAT DOPINGU Z CIEMNA STRONA MOCY - Brak odpowiedzi

Skutki uboczne stosowania sterydów u kobiet
artykuł z http://kobietanabombie.blogspot.com/2018...dow-u.html

Jakie są skutki uboczne stosowania sterydów u kobiet?

UWAGA:
Piszę z własnego doświadczenie i doświadczenia koleżanek z którymi mam bliski kontakt a które też używają środków i szczerze mi mówią jak wygląda ich życie gdy są na cyklu.

To jakie są skutki uboczne stosowania sterydów u kobiet?
DUŻE I RÓŻNE

Zależą od dawki, rodzaju  środka, połączenia środków.
Również od stanu wyjściowego organizmu - jak bardzo był zdrowy lub 'popsuty' poprzednimi środkami/lekami.
Skutki uboczne zależą tez od indywidualnych cech - jak bardzo czuła jesteś na sterydy i jak bardzo czuła jesteś na skutki uboczne.

Generalnie:
Kobieta może stracić DUŻO WIĘCEJ  niż facet stosując sterydy!  
Natomiast zyskać może KILKA RAZY MNIEJ niż facet stosując sterydy!

Wiem przesrane Smile

Główne skutki uboczne stosowania sterydów u kobiet:
NEGATYWNE
1. Nabieranie męskich cech płciowych:
a) powiększenie łechtaczki
b) owłosienie typu męskiego (zarost na twarzy)
c) łysienie typu męskiego (zakola)
d) męski głos (powolna mutacja)

2. Zdrowotne - takie same u mężczyzn i kobiet - jednak kobiety jako czulsze mogą odczuwać je mocniej i szybciej
a) obciążona wątroba - głównie od środków oralnych jak meta, tura, wino, antek, itp
b) syfy i wypryski - trądzik na ciele głównie na ramionach
c) obciążone nerki - głównie od diuretyków
d) osłabienie tarczycy - rozwalenie sobie naturalnej dobrej produkcji hormonów t3 i t4 od od dostarczania tychże hormonów zewnętrznie
e) hipoglikiemie i problemy z poziomem cukru - od indy i hgh głównie
f) problemy z jelitami, żołądkiem i trawieniem, zgaga, nadkwasota - głównie od orali ale też trenu i innych środków
g) powiększona komora serca

INNE
a)  ryzyko że jak Cię 'złapią na kontroli' to masz przesrane jako zawodniczka

POZYTYWNE
 1. Wymarzone ciało! Smile DREAM BODY
a) więcej mięśni
b) waskularyzacja
c) niski bf
d) większa siła
e) wytrzymałość
f) progres na treningach
g) bycie najlepszym sportowcem w swojej kategorii
 - medale
- sława
- satysfakcja
- pieniądze (nagrody w sporcie za osiągnięcia, więcej klientów na treningi personalne, sponsor itp)
2. Cechy psycho-fizyczne 
a) większa ochota na seks - każda tego doświadczyła Smile
b łatwiejszy i mocniejszy orgazm - łatwiej trafić
c) niezależność - nie musisz już prosić chłopa żeby poniósł Ci siatki, bo jedna reką zrobisz to sama Wink
d) asertywność - "powiedziałam NIE"
e) pewność siebie - podejście do życia "ja tego CHCE więc to OSIĄGNĘ"

 
 Generalnie kobiety na koksie, jeśli wcześniej były 'pizdusiami' na towarze robią się fajnymi, pewnymi siebie babkami. Wiedzą czego chcą, osiągają to. Są bardziej pewne własnej wartości i zwyczajnie bardziej wartościowe. Bardziej spełniona, silniejsze fizycznie i psychicznie  a przez to bardziej zadowolone z życia. Osiągają większe sukcesy równie w pracy! łatwiej o awans i podwyżkę. Bo tym razem kobieta WIE że jej się należy i o nią poprosi a nie jak pipa będzie siedzieć 5 lat na stanowisku za małą kasę gdzie jej kolega z biurka obok na tym samym stanowisku zarabia więcej. Kobieta na towarze upomni się o swoje a jak jej nie dadzą to powie nara i znajdzie ludzi którzy Ją docenią.
Laska na koksie ma większa ochotę na seks , wiec ma go też więcej i ... bardziej udany! tak, łatwiej o orgazm, i jest on mocniejszy. A zadowolona seksualnie kobieta to spełniona kobieta. Przekłada się to na wszystkie aspekty życia, również te zawodowe.
PS. Doprowadzenie się do stanu gdzie z łechtaczki wyrasta mały penis to niemal mit i niemal niemożliwe jesli koksy bierze się z głową. Łechtaczka będzie powiększona i bardziej czuła. być może już zawsze jesli towar leciał długi np. kilka lat. Ale żeby mieć małego penisa to trzeba sie postarać tak jak ja bym nie potrafiła. Czy lecieć na najmocniejszych środkach (tren, test, antek, meta, itp) przez wiele lat , nie robic offów. Inaczej to praktycznie niemożliwe. No ale każdy organizm jest inny.

O negatywnych cechach związanych z muskulinizacją ciała - androgennością - nie będę się az tak rozwijać. Bo napisano o niej wiele , praktycznie na każdej stronie..  Ja mutację głosu przeszłam po ok 3 miesiącach na testosteronie  ale leciałam ok 250g/week łącznie z npp i primą. Żadnego łysienia nigdy nie doświadczyłam ale znam kobietę co na mini dawce tylko npp 100mg co 3 dni zaczyna mieć zakola.Dlatego różnie to bywa. Mi najbardziej przeszkadza owłosienie dodatkowe, z tym na brzuchu czy nogach sobie poradzę, ale dodatkowe włoski na twarzy - niestety wąsik sie pojawi, plus mocniejsze na brodzie. To już problem i trzeba rwać plastrami, walczyć pensetką, chodzić do kosmetyczki lub jechać na hardcora  i ogolić maszynką. Tak to jest duży i wkurzający skutek uboczny. Oczywiście od oxy czy samej primy albo npp takiego owłosienie nie bedziecie mieć. Ale jeśli kobieta bije już test+tren+sporo deki to faktycznie niech się liczy z wąsikami.
ALe wszystko jest do przeżycia , jeśli robi się to w konkretnym celu , i jest się świadomym co będzie się dziać. Na oralach mocno też syfia ramiona, nieestetycznie to wygląda, ale można z tym żyć.
Cała reszta sajdów zdrowotnych jest jak u facetów wiec nie ma nad czym szczególnie się rozwodzić.


[Obrazek: Bez%25C2%25A0tytu%25C5%2582u.jpg]



Jeśli nie wiesz jak ułożyć cykl, masz pytania, niejasności co do środków lub diety/treningu  - wal śmiało, pomogę Smile
Autorka: KobietaNaBombie
pytania: kobietanabombie@gmail.com   
artykuł z http://kobietanabombie.blogspot.com/2018...dow-u.html

Wydrukuj tę wiadomość

  Sterydy w zawodzie aktora
Napisane przez: SCREAM - 26.09.2018, 11:13 - Forum: ARTYKUŁY NA TEMAT DOPINGU Z CIEMNA STRONA MOCY - Brak odpowiedzi

Sterydy w zawodzie aktora, to przykry obowiązek zawodowy? Jake Gyllenhaal wypracował 20 kg mięśni w ciągu sześciu miesięcy, aby jak najlepiej odegrać rolę boksera w filmie Southpaw. Jego poświęcenie dla roli cieszyło się uznaniem w środowisku. Kulturyści twierdzą, że bardzo możliwe, iż aktor stosował środki dopingujące. Tylko w taki sposób mógł osiągnąć tak imponujące zmiany fizyczne.W zależności od poziomu sprawności, z którego się startuje, ciężarowcy określają maksymalny potencjalny przyrost mięśni na kilogram miesięcznie. To zdecydowanie zbyt długi okres oczekiwania dla aktora, który w przeciągu roku będzie występował w nagraniach do nowego filmu.Branża filmowa premiuje za młodość i sprawność fizyczną, zatem przyjmowanie sterydów nie jest aktorom obce. Sylvester Stallone, na przykład, został złapany na gorącym uczynku podczas wjazdu do Austrii. Znaleziono przy nim fiolki z hormonem wzrostu HGH i testosteronem.

Chris Gyngell, pracownik naukowy na Wydziale Neuroetyki na Uniwersytecie w Oksfordzie, twierdzi, że jesteśmy niesprawiedliwi ostro krytykując sportowców, którzy używają sterydów, a lekko podchodząc do faktu używania tych samych zakazanych substancji przez aktorów. Innymi słowy, jeśli uważamy, że stosowanie sterydów przez sportowców jest niemoralne, to równie niemoralne jest stosowanie ich w branży filmowej. Oto dlaczego: 


Ponieważ sterydy są nielegalne, to aktorzy i sportowcy, którzy ich używają, uzyskują nieuczciwą przewagę nad tymi, którzy nie łamią ustalonych zasad. To wyraźna norma etyczna. Aktor korzystając ze środków dopingujących, nielegalnie konkuruje na rynku. O jedną rolę często zabiega wielu artystów. Agenci umawiają spotkania i negocjują ewentualne uczestnictwo w projekcie. Wysportowane ciało może być istotnym argumentem, który przekona producentów i reżysera. Sterydy na pewno pomogą osiągnąć ten cel szybko i bez ogromnego wysiłku.



Jeśli cenimy zdrowie publiczne, powinniśmy egzekwować przepisy, które ograniczają stosowanie sterydów. Środki anaboliczne znane są z tego, że zwiększą ryzyko zawału serca. Stosowanie norm bezpieczeństwa nie może dotyczyć wyłącznie sportowców. Wysokie gaże za grę aktorską i sława, są wielce pożądane w świecie show biznesu, podobnie jak medale i kontrakty sponsorskie w obszarze profesjonalnego sportu. I jedni drudzy wystawieni są na wielkie pokusy.



Sport zawsze opierał się na jasnych zasadach, jest z definicji przejrzysty, a ramy dozwolonych w nim zachowań są sztywno określone. Z aktorstwem sprawa nie jest już taka oczywista. Zadaniem aktora jest jak najlepsze odegranie roli, przeniesienie nas w świat sztuki i rozrywki. Widz jednak potrafi łączyć świat realny i świat fikcji filmowej. Nieprzypadkowo są aktorzy, którzy idealnie pasują widzom do konkretnej roli. Czy gdy widzimy aktora objawiającego nam fundamentalne prawdy, czy umoralniającego, to chcemy, aby był nim człowiek stosujący doping?

Powinniśmy, jako społeczeństwo, przyjrzeć się bliżej naszej łatwości usprawiedliwiania aktorów, którzy wykorzystują nielegalne środki dopingujące. W świecie sportu wszyscy jesteśmy ostrymi krytykami atletów, którzy robią dokładnie to samo.



Załączone pliki Miniatury
       
Wydrukuj tę wiadomość

  Sterydy - używka grzecznych chłopców
Napisane przez: SCREAM - 20.09.2018, 11:15 - Forum: ARTYKUŁY NA TEMAT DOPINGU Z CIEMNA STRONA MOCY - Brak odpowiedzi

Sterydy - używka grzecznych chłopców



- Młodzi ludzie w szkołach ponadgimnazjalnych sięgają po anaboliki częściej niż po imprezowe używki  - alarmuje Janusz Sierosławski, socjolog z Instytutu Psychiatrii i Neurologii w Warszawie. - Nie ma problemu z zakupem koksu - przyznaje Jurek, uczeń jednego z poznańskich liceów. Regularnie ćwiczy w siłowni, ale jak twierdzi, sam jest czysty. Inaczej niż jego koledzy: - Wiem, którzy biorą. Wystarczy z nimi pogadać, a pomogą w zdobyciu każdego anaboliku.


Psychoterapeuta uzależnień, były sportowiec wyczynowy Robert Rutkowski rozprawia się z mitem, że sterydy to problem tzw. trudnej młodzieży, osiłków z szerokimi karkami. Coraz częściej biorą je zwykli chłopcy, niepozorni, grzeczni, cisi, którzy chcą zwrócić na siebie uwagę. Ulegają stereotypom, modzie na ładny wygląd. - Idąc ulicą, myślą: "Dlaczego nie mogę wyglądać jak ten sportowiec, aktor? Przecież dzięki sterydom wszystko jest możliwe" - mówi Rutkowski.


- Powszechne stało się zażywanie niedozwolonych środków przez młodych ludzi, tych nie uprawiających sportu wyczynowo - mówi prof. Jerzy Smorawiński . - Zjawiskiem społecznym stał się wśród młodzieży kult ciała. Trzeba być pięknym, przystojnym, umięśnionym. To oczywiście naturalna rzecz, ale staje się niebezpieczna, gdy główną rolę zaczynają odgrywać steroidy, powszechnie nazywane sterydami. Czyli krótko mówiąc - mniej ćwiczyć, więcej brać. Bardzo często mam spotkania z młodzieżą z gimnazjów czy liceów. Z całą odpowiedzialnością mogę powiedzieć, że stopień znajomości działania środków sterydowych jest bardzo wysoki. W każdej praktycznie siłowni, a wyrosło ich ostatnio jak grzybów po deszczu, można kupić, a przynajmniej dowiedzieć się gdzie kupić, niedozwolone środki.
Według opublikowanych badań unijnych aż 51 proc. naszych 17-latków twierdzi, że zdobycie leków hormonalnych jest łatwe, a 39 proc. uważa, że gdyby chciało, mogłoby je zdobyć. We Francji takie przeświadczenie wyraża tylko ok. 10 proc. badanych, a we Włoszech 16 proc. Nawet w USA, skąd przed laty zjawisko dopingu przywędrowało do Europy, dotarcie do sterydów za "łatwe" albo "bardzo łatwe" uznaje mniej niż w naszym kraju, bo 32 proc. sportowców ze szkół średnich.
Zjawisko nie tylko się nasila, ale dotyczy coraz młodszych dzieci. Jak mówi Zdzisław Biszewski, aż 14 proc. chłopców z gimnazjum deklaruje, że miało doświadczenie z anabolikami (prawie dwa razy więcej, niż cztery lata temu). . Biszewski dodaje, że anaboliki bierze praktycznie cała młodzież, bo oprócz uczniów przyznają się do tego także studenci.

- Sterydy anaboliczne to tylko część problemu - podkreśla Wiesław Tomaszewski z "Medycyny Sportowej". - Do tego trzeba dodać inne hormony, jak insulina i hormon wzrostu. Układ hormonalny, rozchwiany przez podawanie leków bez medycznych wskazań, wywiera wpływ na narządy rozrodcze, trawienne i mechanizmy obronne organizmu. Przy dłuższym braniu lub przekroczeniu krytycznej daw-ki pojawiają się nieodwracalne zmiany wielu narządów. Dramat młodego człowieka pojawia się wtedy, gdy już nie można pomóc np. zniszczonemu narządowi rozrodczemu. Chłopak nie tylko może mieć kłopoty z płodnością, ale także ryzykuje zdrowiem przyszłych dzieci.

Popularny w naszym kraju metanabol, przyspieszający budowę mięśni, stosowany bez kontroli lekarza może u nastolatków zahamować wzrost, wywołać żółtaczkę, uszkodzić wątrobę, prowadzić do przedwczesnego kostnienia chrząstek. Testosteron może wywoływać ataki agresji.
- Pod wieloma względami anaboliki są bardziej podstępne od twardych narkotyków - ostrzega Robert Rutkowski. - Wchodzą w psychikę młodych ludzi, którzy są przekonani, że są one częścią zdrowego stylu życia. Tymczasem pomagając w budowaniu lepszej sylwetki, jednocześnie niszczą delikatną równowagę hormonalną, a w dłuższej perspektywie uzależniają i doprowadzają zdrowie do ruiny - dodaje Rutkowski.

Sterydy anaboliczne w Polsce można kupić bez problemu. Sprzedawane są spod lady w sklepach z odżywkami. Na terenie warszawskiej Akademii Wychowania Fizycznego na pytanie o "coś silniejszego na schudnięcie" sprzedawca upewniając się, że ma do czynienia z ćwiczącym, zaproponował środek z USA. Jednocześnie ostrzegł, że nie można się po nim badać (zabronione leki są wykrywane u sportowców na kontrolach antydopingowych).
Ze sprzedawcą można się też np. skontaktować na forum dyskusyjnym o kulturystyce, jakich setki są w internecie



- A na bazarach jest wszystko, wystarczą tylko pieniądze. Młody człowiek nie zastanawia się nad konsekwencjami, często coś kupuje, bo po prostu kolega mu polecił, i po prostu nie wie, że jest to środek bardzo niskiej jakości, spreparowany w jakimś garażu  - mówi prof. Smorawiński. Powiedzmy sobie też szczerze, w niektórych siłowniach prowadzi się zajęcia wręcz szkodliwe dla zdrowia, ale nie ma żadnych podstaw prawnych, by do takiej siłowni wejść i dokonać rewizji. Nie mówię tego jako wróg fitnesu czy kulturystyki. Ale moim zdaniem rodzice i nauczyciele powinni zwrócić szczególną uwagę na młodych ludzi zmieniających nagle sylwetkę. Póki nie jest za późno.


Psychologowie popularność sterydów tłumaczą wszechobecnym kultem pięknego ciała. Osoby, które sięgają po narkotyki, wiedzą, że to je powoli zabija. Takiej świadomości nie mają używający anabolików. Oglądane przed lustrem większe mięśnie wyzwalają u nich hormon szczęścia.


Paweł Nastula, mistrz świata i mistrz olimpijski w judo ostrzega - Wyczynowcy ryzykują życiem, choć można wygrywać bez koksu
- Jeśli ktoś bierze hormony, bo dzięki temu może zdobywać medale i zarabiać miliony dolarów, jest dorosły i nie liczy się ze swoim zdrowiem, to robi błąd na własne ryzyko i pewnie trudno go przekonać, że nie warto się babrać w sterydach. Ale wszystkim młodym ludziom, którzy po prostu chcą lepiej wyglądać, mówię otwarcie: anaboliki są do dupy. Nie bierzcie tego syfu. Ja zdobyłem tytuł mistrza olimpijskiego ,  złote medale mistrzostw świata i  mistrzostw Europy bez koksu, co potwierdzają dziesiątki badań antydopingowych. Można to zrobić nie rujnując sobie zdrowia. Zwycięstwo smakuje lepiej, gdy ma się świadomość, że byłeś fair. Na siłownię chodźcie, żeby być zdrowszym, sprawniejszym, a nie po to, by zniszczyć sobie zdrowie.


Od sterydów, podobnie jak od narkotyków, można się uzależnić
Pierwszym sygnałem, że Twoje dziecko stosuje anaboliki, mogą być szybki przyrost masy ciała oraz tzw. wysypka sterydowa. U chłopców niepokojącym objawem są przerost gru-czołów sutkowych i łysienie. Do niepokojących objawów należą też nagłe zmiany nastrojów.



Załączone pliki Miniatury
   
Wydrukuj tę wiadomość

  Błędy kobiet na SAA - cz. I 'TRENINGOWA'
Napisane przez: KobietaNAbombie - 15.09.2018, 09:38 - Forum: ARTYKUŁY NA TEMAT DOPINGU Z CIEMNA STRONA MOCY - Brak odpowiedzi

Błędy kobiet na SAA - cz. I 'TRENINGOWA'
artykuł z kobietanabombie.blogspot.com

Cześć.
Dziś obiecany post o błędach kobiet na SAA. 
Będących na SAA lub dopiero planujących cykl. Są to błędy również często spotykane u osób ćwiczących  naturalnie , błędy zarówno mężczyzn jak i kobiet. Na kobietach się skupię , bo to do nich kierowany jest artykuł. Będzie o:
- cudownym splicie z partą 1x tyg  - błąd głównie i mężczyzn, ale bardziej szkodliwy dla kobiet (przez układ hormonalny jak zwykle)
- braku progresji treningowej - stoicie w miejscu
- braku periodyzacji i zaplanowania treningów w szerszej perspektywie
- pomijaniu treningu niektórych mięśni - wiadomo że u Pan to klatka piersiowa, a potem się dziwą że biust jest obwisły
- treningu nastawionego na jedna partie - u kobiet szczególnie pośladków , co jest bardzo niezdrowe w dalszej perspektywie.

Planuje drugą część tego artykułu ale o błędach związanych z dietą, zdrowiem, podejściem, itp. 
Dzisiejszy post jest stricte o treningu. 
Zapraszam do czytania 
 

- trening splitem partia x1 w tyg  
a ponoć XXI w mamy i dostęp do wiedzy....
To co wolno PROsom na tonie HGH z wystrzelonym IGF1 - nie wolno Wam!
(jak nie wiesz czym czym jest igf1 nawet nie myśl o splitach i wstrzymaj się z SAA bo Twoja wiedza o hormonach jest zerowa)
Kopiowanie planów zawodowców jest błędem.  Trening to rzecz INDYWIDUALNA. Coś dobre dla mnie nie jest dobre dla Ciebie. Coś dobre dla profesjonalisty jest wręcz szkodliwe dla początkującego - proste.
Sama musisz znaleźć co na Ciebie działa. Jak po kilku latach treningów nie masz swoich wniosków to znaczy że się opierniczałaś, a nie trenowałaś i nie zasługujesz na wspomaganie.
Partia raz w tyg jest skuteczna tylko dla ewenementów , a i tak już nawet prosi odchodzą od tego schematu bo wiedzą że to nie jest optymalny sposób.
Czemu trenujesz partie raz w tyg? Przeważnie z lenistwa! tak z lenistwa. Zrób przysiady 3 razy w tyg i sprawdź co bardziej męczy. Przysiady 3-4 razy w tyg czy 1 raz w tyg. No właśnie...
Czemu raz w tyg trenujesz? Bo boisz się zmęczyć. Czemu nie trenujesz 2 razy w tyg., albo co 5-4-3dni ? Skąd tak ograniczony pomysł żeby trenować tylko raz  w tyg mięsień? jeszcze nikt z zapytanych nie potrafił mi na to rzeczowo odpowiedzieć.  Przeważnie padała inteligenta odp "bo tak robią inni" . Fajnie a Ty jesteś 'inni' ? A skąd wiesz że 'inni' robią dobrze?

Nie wierzysz że partia raz w tyg to zły wybór dla większości z Was?

poczytaj:
- Raszkowskiego Wodyna ( jako pierwszy w Polsce zdobył PICP level 5 - Poliquin International Certification Program)a w jego planach treningowych przysiady są czasem codziennie.
- Ponczka co jechał na planach Wodyna i zrobił mega formę na Sopot i wygrał. Nogi 6 razy w  tyg  , reszt ciała też.
- Klokov - sławny trójboista i kulturysta co fronty robi po 200kg trenował nogi nieraz 12 razy w tyg! (dwa treningi dziennie)

- Kife Sulikowski i jego sławne analizy treningów i innych siłowniowych tematów. 
Zapoznajcie się z tym linkiem dokładnie 10 razy:
 http://www.body-factory.pl/showthread.php?7862-Najwi%C4%99ksze-mity-treningu-si%C5%82owego-OBALAMY-DOGMATY!-2017!-AKTUALIZACJA-2017-08-07 

 - Wojciech Jusiel daje swoim podopiecznym nawet bardzo utytułowanym zawodnikom sportów sylwetkowych czy siłowych plany FBW x 5 tyg - tak, pięć razy w tyg. Nawet Szymon Łada okresowo stosuje FBW x 5 tyg podczas okresu ogólnego budowania siła.

- Modzalewski Łukasz, Adam Suker - prowadzą dzienniki publiczne, nigdy nie znajdziecie u nich splitów z partią raz  w tyg. Przeważnie są to wariacje push/pull/ legs w systemie treningów x 5-7 w tyg . Sami oni wielokrotnie zaznaczali że partia raz  w tyg to wielka strata potencjału treningu i czasu.

- Schoenfeld (najsławniejszy badaczy treningów siłowych - jeśli nie znasz jego badań to saa wciaż nie jest dla Ciebie) - wielokrotnie sprawdził że mniejszy bodziec dla mięśnia ale częstszy przynosił większa hipertrofię. Dwa badania gdzie udowodniono że trening partii 2 razy w tyg daje lepszy efekt niż 1 w tyg. A x 3 w tyg jeszcze lepszy efekt.

  1. Schoenfeld BJ1, Ogborn D2, Krieger JW3 „Effects of Resistance Training Frequency on Measures of Muscle Hypertrophy: A Systematic Review and Meta-Analysis”. https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/27102172
  2. Schoenfeld BJ1, Ogborn D, Vigotsky AD, Franchi M, Krieger JW. „Hypertrophic effects of concentric versus eccentric muscle actions: A systematic review and meta-analysis.” https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/28486337
- Tom Platz trenował nogi między 3 a 1,5 (co 5 dni ) x tydzień. A Ty chcesz z lenistwa robić je tylko raz  w tyg? To nie dziw się potem że masz patyki a nie armaty.  To samo z innymi mięśniami.

Dla stanowczej większości znacznie lepszy będzie bodziec częstszy ale mniejszy. Partia 2-3 razy w tyg, Niektóre nawet 4. Kluczem jest objętość! Zamiast zrobić nogi 30 serii raz  w tyg zrób 3 razy po 12 serii- nie dość że zyskujesz 6 serii w skali tyg to więcej zyskasz z każdego treningu. Pomyśl ile to w skali roku?

Nie twierdzę że FBW jest ary planem dla każdego, bo nie jest. Ma swoje wady, a mianowicie:
- problem z przećwiczeniem całego ciała 1 dnia - za mało czasu, zbyt duża objętość
- za ciężki dla osób zaawansowanych (wynika to z punktu wyżej)
- wymusza kolejność ćwiczeń
- partie mogą niektóre pozostać niedotrenowane 

Tak samo jak SPLIT ma pewne zalety:
- poprawa czucia mięśniowego
- nie obciąża aż tak CUN
- łatwiej o priorytet, takowanie miesniea pod różnym kątem i stosowanie izolacji 
- dasz rady zrobić aeroby czy interwały po treningu 

Zatem jaki model treningowy wybrać?
Najlepiej by każdy mięsień był ćwiczony min 2 razy w tyg czy co 3-4 dni.
Przykłady: góra/dół x 2 , push/ pull x 2, push /pull / legs w systemie 4-6 treningów w tyg,  tył/przód x 2,
czy jakieś mixy: FBW/off/ góra/ dół/ off - repeat
albo: FBW/off/dół/off/FBW/ off/ góra
albo: każda partia co 3 dni, każda partia co 4 dni.
na 5 dni: góra/dół/wolne/klatka+bic+bary / plecy+tric+tył barku / nogi+brzuch

Pomysłów na ułożenie jest setki, byleby działało - znajdźcie swoją skuteczną drogę Smile

[Obrazek: full-body-vs-split.jpg]


Trenując tylko 1 w tyg partie tracimy z 50-80%  jej potencjału wzrostu czy siły....
Szczególnie u kobiet bo kobiety powinny trenować częściej! ( bo wyższy IGF, bo mniejsze mięśnie, mniej testosteronu, więcej włókien wolnokurczliwych, większa wytrzymałość na ciężary submaksymalne - o tym będzie oddzielny artykuł)



- trenuje jak chorowite dziecko a myśli, że ciężko trenuje
myśli, że ciężko trenuje bo ćwiczy z Chodakowską albo hantlami 2kg z biedronki
 "no robię w ostatniej serii przysiady aż 40 kg na 6 powtórzeń"
 "trenuje ciężko , przecież ćwiczę z Chodakowską"
Kolejne cytaty  Pań co do mnie napisały, nie żartuję.
Wiem, że w tym momencie większość kwiczy na podłodze że śmiechu. Ja nie kwiczę, a płaczę... Bo obydwie Panie chciały się wspomagać oxą....
Ciekawe czy doszło do dramatu i tą oxe kupiły? ja do takiej bezmyślności reki nie przyłożę. Sorry, ja nikogo nie skrzywdzę, ale nie uratuje Was skoro same się krzywdzicie 


40kg na przysiad dla kobiety która myśli o SAA to nie jest nawet rozgrzewka. Sorry. Wynik żałosny.
Ja naturalnie siadałam 100kg (ważąc troszkę ponad 50kg). Dla kobiet które chcą się wspomagać to z palcem w d powinny robić przysiady 1,5masy ciała na kilkanaście powtórzeń.
Już nie wspominając o tym że powinny spokojnie te kilkanaście razy się podciągnąć. A żadna tego nie umie.

Proszę - prawie 80 letnia babcia co robi martwy ciąg 100kg
[Obrazek: Shirley-Deadlift-1st-Lift-85kg-MO-state-...00x600.jpg]
 https://fitplota.pl/shirley-webb-babcia-na-sto-procent/
I Ty myślisz ze zasłużyłaś na sterydy podnosząc 50kg w martwym ciągu czy przysiadzie? 
Uuuu sroga koksiara z Ciebie Big Grin 
Następnym razem umów się z swoją Babcią na lepienie pieróg, przynajmniej się nie skrzywdzisz.



- brak progresji treningowej
bez progresji stoisz miejscu (marnujesz czas na siłowni) a po pewnym czasie cofasz 
"trener powiedział 3serie po 8 powtórzeń z ciężarem 5kg na bicepsa wiec tak robiłam przez pół roku"
CYTAT jednej z moich niedoszłych Klientek. 
Tak, dziewczyna w ten sposób trenowała przez kilka miesięcy , po czym nie chciało sie jej już przychodzić na siłownię bo nie widziała efektów.
Nie dziwie się że nie chciała więcej przychodzić. Ja bym umarła z nudów ....
Przez PÓŁ ROKU robić TO SAMO i nic nie zmienić?! to trening ma byc kara i nudą?  Czy czymś fajnym zabawnym ,atrakcyjnym, dającym FUN i satysfakcję że jest się silniejszym, mocniejszym i dźwigającym coraz więcej?
Widzę setki kobiet na siłowniach które przychodzą przez kila lat i przez kilka lat robią to samo i wyglądają tak samo (nie chudną , ani nie budują mięśni, nawet tyłek im się nie ujędrnia ) . Rozumiem, że te Panie to w formie masochizmu przychodzą na siłownie. Innego wytłumaczenia nie ma. Nikt inteligentny nie  będzie chodził  na siłownie  przez kilka lat ciągle robiąc to samo , nudząc się, marnując czas. Nikt aż tak głupi nie jest. Jak to powiedział Einstain - "Szaleństwem jest robić ciągle to samo i oczekiwać innych rezultatów". A przecież Wy szalone nie jesteście.
No chyba że jesteście mądrzejsze od Einstaina wtedy spoko - róbcie dalej do robicie i czekajcie na swojego Fit-Nobla.

Wiadomo że jeśli ktoś tak se przyłazi na siłownie i ciągle to samo bez rezultatów - robi to tylko w ramach samoumartwienia i ascezy. Kobiety , może uciekacie z domu przed mężem ? Wtedy radze psychoterapię i być może partnera zmienić?
W czasie Waszego samoumartwiania i ascezy możecie zrobić setki przyjemnych rzeczy: spacer/tenis/ sauna/dobra kawa/ spotkanie ze znajomymi/ wycieczka/książka .
No ale skoro wybieracie po raz tysiączny  marnowanie czasu na siłowni  to na pewno nie przez głupotę (nikt aż tak głupi nie jest ) - tylko w ramach oczyszczenia duszy i ascezy 

A teraz bez żartów i na poważnie - KOBIETY W WIĘKSZOŚCI NIC NIE PROGRESUJĄ NA SIŁOWNIACH PRZEZ WŁASNĄ GŁUPOTĘ I BRAK MINIMUM POMYŚLUNKU.
Wystarczy przez chwile użyć tego między uszami. 
Bez progresji przez lata 'treningów' nie osiągacie  nawet minimum 5% swoich założonych celów. Przychodzicie grube na siłownie i po 6 latrach wychodzicie z nich grube. Przychodzicie z płaskim pośladkiem i zwisającymi ramionami i wychodzicie w takim samym stanie - po kilku latach.  Brawo...
Takie mam przemyślenia poparte 7-8 letnim regularnym bywaniem na siłowniach.
Taki jest fakt. Smutny.
A wystarczyło tylko zastosować progresje i dietę....
TYLKO progresje i dietę. (dieta to temat na inny artykuł  - będzie to jeszcze szeroko opisane) 

Czemu nie dokładacie kilogramów na sztangę? Kto Wam broni? Czemu nie zrobicie 2 powtórzenia więcej skoro macie siły ? Czemu nie zrobicie więcej serii skoro możecie? Nie chcecie czuć tej satysfakcji, że wreszcie podniosłyście więcej i jesteście silniejsze? Nie chcecie czuć satysfakcji, że wreszcie siłownia przynosi efekt? Nie chcecie być mocniejsze, zdrowsze, bardziej niezależne.  
Do końca życia chcecie być takimi pipkami co nie potrafią nic zmienić we własnym życiu - skoro nawet 1kg większego hantla nie potrafią podnieść? 
Takie chcecie być? Czy chcecie być silne, niezależne i wartościowe?  Takie które nawet na treningu potrafią sensownie trenować , progresować i przez to widzieć rezultaty? 
Dokładajcie na hantle, dokładajcie na sztangę. Nigdy nie spalicie tłuszczu i nie zbudujecie mieśnie (czyli tyłka nie ujędrnicie ) jeśli od czasu do czasu nie będziecie podnosić coraz więcej ciezatru i coraz więcej powtórzeń.

Mięsień który nie progresuje (nie dostaje coraz mocniejszego bodźca: więcej ciężary, więcej powtórzeń, dłuższy TUT) adaptuje się do wysiłku i nic nie zmienia. Przyzwyczaja się że go ćwiczycie w danym sposób (hantle 8kg po 10p) i praktycznie nic z tego treningu nie macie. Mięsień zaadoptowany do wysiłku nie rośnie, nie buduje siły , nic z nim się nie dzieje. Mało tego - po pewnym czasie się COFA. Tak - jeśli przez kilka miesięcy ćwiczycie go non stop tak samo to mięsień jest coraz słabszy. Mięsień sobie myśli skoro ciągle robię to samo i nie mam wyzwań to sobie odpocznę . Efekt: JEST CORAZ SŁABSZY. 
Teraz pomyślcie jak to w dalszej perspektywie chodzenia na siłownie na Was wpływa.
ŹLE. 
Progresować na siłowni, dowalać ciężaru na sztang choćby 0,5kg, zwiększyć o 0,5sek napięcie mięśniowe, wymuście pół powtórzenie więcej, albo zróbcie negatywa z pomocą. ALE ZMIEŃCIE COŚ. Inaczej trening nie będzie efektywny. Zmarnujecie czas. Marnować czas na siłowni, jednocześnie korzystając ze środków - MARNUJECIE ZDROWIE.
Po raz kolejny wniosek jest jeden - sterydy nie są dla idiotów.

[Obrazek: 1251629865_by_grononet.jpg]


- brak periodyzacji treningowej
a co to jest perjodysacja ? 
Większość nawet nie wie co to jest ,  a potem się dziwi, że brak efektów. I to jest smutne.
Trenują ciągle tak samo, bez progresji, bez podziału na jakieś mikro cykle , mezocykle. Nie stosują podziału na okresy budowania siły, intensyfikacji treningowej, akumulacji, popraw tylko słabszych partii, delodów itp. I kobiety i mężczyźni, większość z Was niestety.
Trening to nie jest takie coś sztywnego , taka sucha rozpiska -
"przysiady 4x 10-12p
bułgary 3x15
RDL z hantlami 4x8..."
i tak sobie trzepiecie przez 5-6 tyg robiąc ciągle to samo, nic nie dokładając ciężaru, nic nie zmieniając w zakresie, w tempie wykonywania ćwiczeń , żadnych zaawansowanych technik jak dropsety, clustery itp.
Potem idziecie do trenera po kolejna rozpiskę , dajecie mu kasę, a On Wam daje kolejna suchą rozpiskę, przeważnie NI JAK się mającą do poprzedniej.  I tak miesiąc po miesiącu, a efekty jakie są takie są czyli małe.
(99% trenerków tak Was potraktuje , weźmie kasą i z dupy rozpisze trening)
Wiecie gdzie jest BŁĄD?!
W braku periodyzacji!
Trening to nie jest coś co się od tak z czapy z miesiąc na miesiąc wymyśla z głowy.
Trening to jest coś co trzeba zaplanować DALEKOSIĘŻNIE na kilka miesięcy do przodu (albo nawet lat)
Tak , serio.
Najpierw powinny być okresy ogólnego budowa siły, potem intensyfikacji, akumulacji, przekuwania to na formę startowa itp. Okresy gdzie najpierw jest więcej 'siły' - mniej ćwiczeń, mniejszy zakres, ale więcej wielostawów. Potem przechodzicie stopniowo w szczegóły - więcej ćwiczeń, więcej repsów, itp. Dochodzicie do fazy akumulacyjnej gdzie objętość jest wysoka,  po czym musi nastąpić deload (mała objętość, odpoczynek dla CUN, mięśni, stawów, i psychiki). To tylko jakiś tam ogólny schemat ale jest sensowny. Wszystko jak zwykle jest rzeczą wielce indywidualną i wiele zależy kiedy macie start (czy w ogóle planujecie start w zawodach), z jakie poziomu startujecie (gruby do redukcji czy chudzielec do budowania masy), od środków jakie stosujecie i setki innych czynników.

Świetny szczegółowy artykuł o periodyzacji na siłowni
http://sebastianchudziak.pl/periodyzacja-treningu-w-silowni/

Pamiętajcie trening to jest coś złożone z faz i każda z faz mus mieć sens., musi zazębiać się z kolejną fazą, wynikać z jej.
Jeśli mieliście mezocykl mocnej intesyfikacji gdzie z treningu na trening dowalaliście serii to w pewnym momencie ciało powie stop "więcej nie mogę" i wtedy trzeba delodować.

Można stosować różne inne schematy np. mezocykle gdzie najpierw partia mięśniowa jest tyrana 3 x tyg po 5 serii, a następne przejść na partia co 3 dni ale na 6-7 serii. A potem jeszcze dalej co 4 dni ale po 8 serii . Pod koniec dodać dropsety. Pomysł jak pomysł - byleby był przez Was przemyślany, działający i każda faza wynikała z poprzedniej i były z góry zaplanowane treningi na kilka miesięcy do przodu realne do wykonania czyli takie gdzie po drodze nie zajedziecie sobie CUN (bez przetrenowania).
Proste?
Wiem , że NIE JEST TO PROSTE, ale jest to skuteczne i sprawia że s treningu wyciągniecie x 3 razy więcej niż z bezmyślnego podnoszenia byleby podnosić. 
Nie tędy droga.

Kilka przykładowych planów z rozpisaną periodyzacją na kilka tyg do przodu 
https://www.kfd.pl/lista-gotowych-trenin...5297.html/
[Obrazek: 20periodyzacja-wykres-objetosc-intensywn...eningu.jpg]





- brak treningu klatki piersiowej
lub innej partii mięśniowej
Panowie bociany nie trenują nóg natomiast Panie odwrotnie, klaty i barków zero, za dupsko centuara - i to ma być zdrowe?!
Ciało jest całością. Patrzcie na to holistycznie jak na jedne wielki organizm czy maszynę. Wystarczy że jeden narząd nie będzie działał poprawnie (niedotrenowany mięsień) a cała reszta sie wysypie. Jak w komputerze, padnie tylko dysk, a tak naprawdę nie możecie w ogóle uzywać komputera. Kumacie?
Nie trenujesz klaty cycki niedługio będą Ci zwisać do pępka. Co z tego że będzie jędran dupa, płaski brzuch, spoko ramiona jak piersi będą obwisłe. Zepsuje to cały efekt. Serio po to trenujesz?

Jak mi teraz powiesz - "przecież  od treningu klatki będę płaska" - to same moje jędrne - BO TRENOWANE - piersi opadną do podłogi, a razem z nimi ja i będziemy tam leżeć i kwiczeć ze śmiechu i łez. 
NIE KU#%^A, nie będziesz płaska! Użyj mózgu. Nie powiem nic więcej, skoro jesteś taka mądra i doświadczona żeby już myśleć o wspomaganiu SAA to jak użyjesz musku to będziesz wiedzieć czemu nie będziesz płaska. Nic więcej nie napisze. Tym razem chce żebyś chwile sama pomyślała , jak sama pomyślisz i znajdziesz informacje ("Google" - everyone invited) - to przynajmniej raz do końca życia coś zapamiętasz i nie będziesz więcej mitów powtarzać.
Dziękuje za uwagę.


Teraz se googluj czemu Ci cycki się nie spłaszczą.
(przy pisaniu tego akapitu miałam ochotę pobluzgać ponieważ inteligentyzm kobiet, które myślą że od wyciskania się spłaszczą po prostu już nie rozwala od środka, ale udaje kulturalną i nie bluzgałam aż tak bardzo  ) 
[Obrazek: best-chest-exercises-for-women-best-work...-2-638.jpg]



- trening w 90% nastawiony na sraczkę 
odwrotność pomijania treningu klaty
Nigdy nie zrozumiem  kobiet które chcą zostać centuarem.
 Może za dużo grania w Heros od Might And Magic? Tam faktycznie centuary były świetna armią. Choć tak samo dobre były np. wampiry, a jeszcze nie spotkałam żadnej kobiety co by sobie kły wyostrzyła . A szkoda , ponieważ byłoby to mniej szkodliwe dla zdrowia.
Wielka Balszaja Żopa (dupa - mówiąc wprost) jest niezdrowa , gdy inne mięśnie w ciele nie są proporcjonalnie rozwinięte. Słabe czworogłowe uda , słabe plecy a mocne pośladki spowodują problemy z odcinkiem lędźwiowym. Będzie Was zwyczajnie bolał dół pleców.
 W rezultacie zbyt dużo sił będziecie przenosić tyłem nóg (pośladami), a ciało żeby to skompensować (bo ciało zawsze dąży do równowagi) doprowadzicie się do hiperlordozy. Problem z kręgosłupem gwarantowany! Na pewnym etapie fizjoterapeuta już nie pomoże....
Nie wspominając, że przytłaczające wszystko poślady są aseksulne gdy nie współgrają z mocnymi plecami i jędrnymi ramionami.
Z ramion leje się tłuszcz, cycki zwisają do pępka, bo nie ćwiczycie klatki a myślcie że fajne jesteście bo poślad Kim Kardashian? Można i tak.
Dziwne że niektóre Panie chcą być postrzegane przez pryzmat tylko.... dupy. Dziwne.
Same sobie to robicie moje kochane ... dupeczki
Ja osobiście posiadam duże bicki i barki ale za żadne skarby nie chciałabym być postrzegana jako bicek czy bar. Jest kobietą, jest człowiekiem, jestem duszą, ciałem i umysłem, jestem osobowością - jestem całością. A nie jakimś wybranym kawałkiem mięsa. I lepiej niech nikt mnie tak nie postrzega, bo wtedy pokażę mu moc trenobolonu w kobiecie

Prywatnie dopowiem Wam, że te zdjęcia w wygibasach bikiniar co bokiem srakę pokazują - wyglądają żałośnie. Tak uważa większość facetów z którymi rozmawiałam, a że ja jestem normalna i trenuje rozsądnie wiec ze mną szczerze rozmawiają. Jak z koleżanką z którą wreszcie można pogadać (wielu gości na siłce mi to powiedziało). Faceci sami mi mówią że te Wasze foteczki słit dupeczki ich bawią , ale w sposób negatywny - od razu jesteście postrzegane jako infantylne słit pupeczki i same się o to prosicie.

[Obrazek: Centaur_66a84f_5199775.jpg]


Tak więc do roboty CENTUARY - Hip Thrusty czekają  Wink




Post pisany z troski o Wasze zdrowie.
Oczywiście każdy jest kowalem własnego losu i każdy ma prawo popełniać błędy.
Ja jedynie przypominam - dbajcie o siebie i spójrzcie na organizm z szerszej perspektywy. Ciało będzie Waszą częścią do końca o życia wiec dbajcie o nie. 
 

 Jeśli nie wiesz jak ułożyć cykl, dietę, trening - masz pytania, niejasności co do środków lub diety/treningu  - wal śmiało, pomogę
Indywidualne BPS, przygotowania startowe , każdy poziom zaawansowania, nie tylko dla kobiet
Autorka: KobietaNaBombie
pytania: kobietanabombie@gmail.com

Wydrukuj tę wiadomość

  Marihuana a poziom testosteronu
Napisane przez: SCREAM - 13.09.2018, 09:55 - Forum: ARTYKUŁY NA TEMAT DOPINGU Z CIEMNA STRONA MOCY - Brak odpowiedzi

Marihuana a poziom testosteronu

Mimo, że marihuana jest narkotykiem, wielu sportowców, nie tylko kulturyści, regularnie ją palą stosując ją jako sposób na relaks i ekspansję umysłu. Choć marihuana zawsze miał stosunkowo nieszkodliwą reputację w porównaniu do innych używek takich jak kokaina i heroina, niewiele osób zdaje sobie sprawę jaki jest jej prawdziwy wpływ na organizm.


Składniki aktywne

Znamy ponad 100 gatunków konopi indyjskich, znanych również jako marihuany i konopie, rosną dziko na całym świecie w klimacie umiarkowanym. Nie tak dawno temu naukowcy odkryli, receptory nerwowe w mózgu, które są szczególnie dotknięte przez THC, co sugeruje, że organizm wytwarza własną naturalną formą THC.

Różne części roślin marihuany mają różne zawartości THC. Przylistki, kwiaty i liście zawierają najwięcej, a łodygi, nasiona i korzenie zawierają mniejszych ilościach. Najbardziej skoncentrowaną ze wszystkich części rośliny jednak jest olej - hasz, który jest płynną żywicą samic roślin marihuany.

Naukowcy zauważyli co najmniej 2 objawy u ludzi którzy palą zioło... - Czerwone oczy i bijące szybciej serce. To zwiększone obciążenie serca utrudnia niestety wyniki sportowe jak udowodniono w niektórych badaniach . Jedno z badań wykazało również, ze u mężczyzn jadących na rowerze obniża się wydajność fizyczna
Inne badania na 161 mężczyznach i kobietach którym podawano THC , pokazują że ziele powoduje ogólny spadek opóźnienia reakcji jak i osłabia umiejętności sportowe..Efekt ten jest tak silny , ze nawet jednoczesne zażywanie amfetaminy nie powoduje poprawy

Zasadnicze pytanie z punktu widzenia kulturystyki jest,takie jaki wpływ ma palenie marihuany na poziom testosteronu?

Opisany został krótki raport na temat występowania ginekomastii u trzeb palących mężczyzn. zostało to opublikowane w 1972 roku i spowodowało to wiele kolejnych badań w celu sprawdzenia związku pomiędzy używaniem marihuany a poziomem testosteronu. Ginekomastia czyli męskie piersi nie jest jednak częstym skutkiem ubocznym powodowanym paleniem marihuany. Jest jednak wynikiem braku równowagi między testosteronem a estrogenem u mężczyzn.

Mimo to , badania na zwierzętach jasno wskazują , ze marihuana hamuje poziom testosteronu i hormonu luteinzującego (LH). LH jest hormonem przysadki , który reguluje syntezę endogennego testosteronu u mężczyzn. Jeśli jednak chodzi o ludzi , to tutaj jednak spraw jest mniej jasna... Większość badan wykonanych na ludziach nie wykazała jednak , ze marihuana ma znaczący wpływ na poziom testosteronu u normalnych mężczyzn.


Inne szkodliwe skutki

Palenie trawki daje więcej substancji smolistych niż papierosy. Badania wykazały, że palenie zielska dostarcza pięć razy więcej tlenku węgla do krwi, która wiąże tlen i trzy razy więcej substancji smolistych niż papierosy. Inne badania pokazały , że palenie 3-4 razy dziennie trawki może spowodować uszkodzenie płuc takie jak spalenie 20 papierosów dziennie.

Według Kasi Sridhar, MD, profesora medycyny na University of Miami, palacze marihuany są od 100 do 200 razy bardziej narażeni na raka płuc niż palacze papierosów

Tak tak , na zdjęciu to jest Arnold i pali zioło



Załączone pliki Miniatury
   
Wydrukuj tę wiadomość

  Posiłek potreningowy
Napisane przez: SCREAM - 09.09.2018, 19:34 - Forum: ARTYKUŁY NA TEMAT DOPINGU Z CIEMNA STRONA MOCY - Brak odpowiedzi

Dlaczego mówi się, że pierwszą godzina po treningu należy jak najlepiej spożytkować? Jest to tzw. okno anaboliczne, a właściwie jego kolejny etap. Zaczyna się ono bowiem już podczas treningu. Jest to czas po wysiłku fizycznym, w którym dostarczenie odpowiednich składników odżywczych może spotęgować efekty treningu. Posiłek potreningowy ma ogromne znaczenie, jednakże musi być dopasowany do rodzaju podejmowanych ćwiczeń, a także tego, jak odżywiasz się przed, czy też w jego trakcie. Dlaczego znaczenie posiłku potreningowego jest tak duże?



Kiedy spożywać posiłek potreningowy

Posiłek potreningowy to jeden z 2 najważniejszych posiłków w ciągu dnia, często lekceważony zwłaszcza przez początkujących sportowców. Jest ważny, gdyż wywiera silny wpływ na wzrost syntezy białek oraz dodatni bilans azotowy. Jeśli twoim celem jest budowanie masy mięśniowej, nie powinieneś odkładać go w czasie, a najlepiej spożyć jeszcze wtedy, gdy w twoim organizmie po treningu zwiększony jest przepływ krwi, a co za tym idzie składniki odżywcze mogą być szybciej i skuteczniej transportowane do mięśni.

Jeśli bezpośrednio po treningu spożywasz odżywkę węglowodanową, aminokwasy rozgałęzione BCAA  i odżywkę białkową, posiłek potreningowy możesz spożyć około  45 minut  po nim. Nie ma potrzeby obciążać wcześniej układu pokarmowego, tym bardziej jeśli dodatkowo zaopatrzyłeś na treningu organizm w węglowodany.

Jeżeli tuż po treningu nie dostarczasz sobie żadnych suplementów, posiłek potreningowy powinieneś zjeść do godziny  po wysiłku fizycznym.



Co jeść po treningu?

Procesy anaboliczne po intensywnym wysiłku fizycznym są znacząco nasilone. Nie wolno zapominać jednak, że do ich wystąpienia potrzebny był wcześniejszy katabolizm. Tuż po skończeniu treningu w twoim organizmie dominują procesy o charakterze katabolicznym (zwłaszcza działanie kortyzolu). Posiłek potreningowy w postaci połączenia węglowodanów i białek jest najlepszym, jaki w tym czasie należy dostarczyć organizmowi. Dlaczego? Jest to bowiem połączenie powodujące wyrzut insuliny działającej antykatabolicznie i dostarczającej glukozę do mięśni.


Białko to podstawowy budulec mięśni. Poza tym to właśnie proteiny warunkują dodatni bilans azotowy i to one nasilają syntezę białek. Dlaczego węglowodany? Bo są one energią dla tego budulca. Posiłek po treningu ma również za zadanie przygotowanie mięśni do następnej aktywności. Źle zregenerowane mięśnie to oczywiście obniżone możliwości podczas kolejnego wysiłku.



Co jeść bezpośrednio  po treningu? W tym wypadku podstawą będą szybko wchłanialne i złożone węglowodany oraz szybko przyswajalne białko. Fajną opcją jest mieć przy sobie suszone owoce. Zaraz po nim skorzystaj z tego szybkiego źródła dobrej energii, której potrzebujesz do regeneracji. , w celu dostarczenia białka chudy twaróg, czyli źródło protein . Oczywiście standardowy ryż z kurczakiem będzie też dobrą opcją  , chociaż wolniej wchłanianą.

Po treningu nawodnienie organizmu odgrywa równie ważną rolę, co posiłek. Organizm nawadniaj już podczas ćwiczeń. Stosunek uzupełniania płynów to 1:1. Z uwagi na to, że układ pokarmowy nie jest w stanie przyjąć więcej niż 1 litr płynów na przestrzeni godziny, nawadniaj organizm stopniowo, zaczynając podczas treningu. Po skończeniu uzupełnij niedobór.



Załączone pliki Miniatury
   
Wydrukuj tę wiadomość

  Skóra i syfy na cyklu - jak dbać, zapobiegać, zwalczyć
Napisane przez: KobietaNAbombie - 04.09.2018, 15:28 - Forum: ARTYKUŁY NA TEMAT DOPINGU Z CIEMNA STRONA MOCY - Odpowiedzi (1)

Skóra i syfy na cyklu - jak dbać, zapobiegać, zwalczyć
źródło: https://kobietanabombie.blogspot.com/ Blog dla kobiet które chcą więcej


Hej
Jak wiemy na cyklu mogą pojawić się problemy skórne.
Szczególnie kobiety są wrażliwe na problemy skórne, tzn to one bardziej dbają o wygląd skóry stąd mój post który stanowi zestaw sprawdzonych przeze mnie lub bardzo mocno polecanych środków do walki z krostami na skórze.


0. Skąd się biorą pryszcze na skórze przy SAA:
- obciążona wątroba! oczyszcza się przez skórę w dużym uproszczeniu
- wysoki estrogen (zmiany hormonalne)
- brud: trenujemy wiec się pocimy i na skórze jest więcej brudu i bakterii po treningu które przyspieszają zmiany zapalne skóry

Szczególnie po oralach ludzie maja tendencje to wyprysków, krost, trądzików - jak zwał tak zwał.
wywala nam syfy na skórze - mówiąc kolokwialnie 

Warto też znaleźć nasza osobistą przyczynę syfów, może leży ona gdzieś indziej niż SAA czy zmiany hormonalne?
Wiadomo że dobry dermatolog nie zaszkodzi plus badania: helicobacter pylori i posiew bakteriologiczny
z tego dopiero można dokładnie wywnioskować przyczynę problemów skórnych.  

 
1. Skoro już nas wysyfiło to Jak i czym się ratować?
a no jest kilka supli i preparatów wartych uwagi.
PREPARATY BEZ RECEPTY:

I. CYNK  
(np. zincas forte) lub maść cynkowa 
Dawka skuteczna od 75mg dziennie
Używanie cynku do leczenia trądziku jest skutecznym sposobem zmniejszenia produkcji łoju. Badania naukowe dotyczące dokładnie wpływu cynku na trądzik sa nieliczne. Ale istnieje kilka badan które potwierdzającego skuteczność plus opinie zadowolonych ludzi.  Nie powinno się przyjmować dodatkowej miedzi z cynkiem, ponieważ zmniejszy to wchłajalność cynku w organizmie.



[size=undefined]

II. NADTELENK  BENZOILU 
 (maście Brevoxyl, BENZACNE, Skinoren, Acne derm
działanie :
[/size]

  • złuszczająco, jak każdy kwas, i to nawet dociera głębiej niż prawie każdy kwas, łącznie z glikolowym, który ze względu na rozmiar cząsteczek penetruje najgłębiej
  • oczyszcza pory
  • ogranicza łojotok, niczym salicyl
  • zabija bakterie powodujące trądzik (Propionibacterium Acnes), działa antybakteryjnie
  • działa cały czas tak samo mocno 
  •  efekt przeciwbakteryjny pojawia się szybko i utrzymuje się przez ok. 48 h. W badaniu na małpach stwierdzono, że po zastosowaniu miejscowym wchłania się w ok. 45%.
[size=undefined]III. SPIRUTUS SALICYLOWY  - punktowo do przemywania
 (lub lepiej tonik z salicylem żeby nie zawierał akolholu

Spiryt salicylowy nie służy tylko do odkażania igły! 
Kwas salicylowy zaliczamy do grupy beta-hydroksykwasów. Jego efektywne działanie przeciwzapalne oraz bakteriobójcze obserwujemy już przy niskim stężeniu, tj. 1-2%.
Usprawnia proces usuwania obumarłych komórek naskórka i tym samym odblokowuje ujścia mieszków włosowych (porów). Przenika w głąb mieszków włosowych i redukuje stany zapalne. Jego regularne stosowanie sprawia, że pory są odblokowane i sebum swobodnie wydostaje się na powierzchnię skóry.
W skrócie:
- oczyszcza i zwęża ujścia gruczołów łojowych w skórze, zapobiega tworzeniu wszelkich wyprysków 
– przyspiesza proces gojenia stanów zapalnych,
- reguluje odnowę komórkową skóry i działa złuszczająco na zgrubiałą warstwę rogową naskórka,
-  zmniejsza posłoneczne i pozapalne przebarwienia oraz zmniejsza płytkie blizny potrądzikowe,

[/size]

[size=undefined]
IV. NADMANGANIAN POTASU  
(środek do kapieli lub przemywania ran
Słyszłam wiele opinie że działa rewelacyjnie, choć osobiście nie stosowałam. Działanie:

[/size]

  1. Po zetknięciu z substancją organiczną rozkłada się uwalniając tlen, który działa odwadniająco i utleniająco na wirusy, bakterie oraz tkanki..
  2. Ma właściwości grzybobójcze.Odkaża, dezynfekuje oraz wysusza skórę.
  3. Można go stosować na trądzik, odparzenia, potówki a także ropiejących ran i owrzodzeń.
  4. Preparat sprzedawany jest w małych saszetkach w postaci kryształków. Dostępny jest wyłącznie w aptekach. Cena to ok. 5-9zł.
  5. Przed użyciem należy rozpuścić w wodzie. Nierozpuszczony kryształek, może spowodować odparzenie!
  6. Jest to substancja, która silnie farbuje "wszystko" ubrania, ściany, wannę, kubek czy szklankę. Będzie po tym sprzątanie Wink 
[size=undefined]

V. MYDŁO SIARKOWE
(jak stosować mydło nie będe tłumaczyć Wink )

Mydło siarkowe zawiera siarkę, sole sodowe, glicerynę, kwasy oraz oleje. Produkt sprawdzi się w walce z trądzikiem i łojotokiem, gdyż łagodzi stany zapalne, odkaża i wysusza skórę oraz zmniejsza produkcję sebum.
Mydła siarkowego można używać do zarówno do mycia twarzy, jak i włosów oraz całego ciała.

[/size]
  • produkt wetrzyj w zwilżoną skórę bądź kosmyki,
  • następnie odczekaj około minuty, by siarka się wchłonęła i zaczęła działać,
  • na koniec całość spłucz ciepłą (lecz nie gorącą) wodą,
  • po zastosowaniu mydła wklep w skórę krem nawilżający
[size=undefined]
VI. DROŻDŻE SPOŻYWCZE
(do picia - zawieraja witaminy grupy B) 
Picie drożdzy spożywczych zalanych wrzątkiem  - 1-2 łyżki dziennie.  Obrzydliwe, ale dziewczyny twierdza że działa. Ja nie próbowałam.
Drożdże powodują hamowanie czynności gruczołów łojowych. Poprzez to eliminują tworzenie zaskórników. Dodatkowo działają ściągająco. Dzięki tym właściwościom często wykorzystuje się je w preparatach przeznaczonych do pielęgnacji skóry łojotokowej i trądzikowej.
Dodatkowo zawierają wit z grupy B, D, fospolipidy. Są cenione ze względu na zawartość cennych witamin, protein oraz składników mineralnych takich jak: magnez, potas, cynk, siarka, żelazo, selen, miedź, chrom. Niedobory wymienionych składników powodują wiele problemów związanych ze skórą

[/size]


[size=undefined]Drożdże powodują hamowanie czynności gruczołów łojowych. Poprzez to eliminują tworzenie zaskórników. Dodatkowo działają ściągająco. Dzięki tym właściwościom często wykorzystuje się je w preparatach przeznaczonych do pielęgnacji skóry łojotokowej i trądzikowej.

https://pieknojestwtobie.com/drozdze-wla...smetyczne/
Drożdże powodują hamowanie czynności gruczołów łojowych. Poprzez to eliminują tworzenie zaskórników. Dodatkowo działają ściągająco. Dzięki tym właściwościom często wykorzystuje się je w preparatach przeznaczonych do pielęgnacji skóry łojotokowej i trądzikowej.

https://pieknojestwtobie.com/drozdze-wla...smetyczne/
Drożdże powodują hamowanie czynności gruczołów łojowych. Poprzez to eliminują tworzenie zaskórników. Dodatkowo działają ściągająco. Dzięki tym właściwościom często wykorzystuje się je w preparatach przeznaczonych do pielęgnacji skóry łojotokowej i trądzikowej.

https://pieknojestwtobie.com/drozdze-wla...smetyczne/



VII. TORMENTIOL
(maść cynkowa + wyciąg z pieciornika  )
Super sławna szara maść za 8 zl. Każda mama kiedyś smarowała tym swoje dziecko Smile
Każdy ta brudzącą breje miał na sobie, wysusza , goi rany, zmniejsza trądzik. Czy diała cuda? nie, ale na pewno trochę pomaga. Za te kilka złotych można spróbować.
Maść od ponad 20lat ma niezmieniony skład - co potwierdza że musi być skuteczna.

[/size]

[size=undefined]
VIII. EXPIGMENT 4% 
(maść z substancją hydrochinon )
Działa cuda, w Polsce nie ma go w oficjalnej sprzedaży. Kto chce ten znajdzie na aukcjach Smile
no działa... Wiem po sobie osobiście. W sumie najskuteczniejszy preparat z tych bez recepty. 
Potrafi zwalczyć nawet piegi heh. 

Drogi w cholerę ok 130zł za tubkę, ale min ilość  zrobi robotę.
Tubka starczy na rok wiec warto.
Opis substancji:
Hydrochinon to najbardziej skuteczna  substancja usuwająca przebarwienia. Stosowana od początku lat 60-tych XX wieku
Wybielające działanie hydrochinonu polega na hamowaniu tyrozynazy, czyli nie dopuszczaniu do reakcji enzymatycznych, prowadzących do wytworzenia melaniny. 
Hydrochinon nie zmniejsza liczby melanocytów, obecnych w skórze czyli istniejących już przebarwień, a blokuje powstanie nowych. W związku z tym efekty jego działania można zaobserwować dopiero po kilku miesiącach systematycznego stosowania.
Skuteczność preparatów z hydrochinonem w usuwaniu lub rozjaśnianiu plam soczewicowatych, piegów, ostudy, przebarwień pozapalnych jest udowodniona kilkudziesięcioma latami doświadczeń
[/size]


[Obrazek: s-l225.jpg]
[size=undefined]Dodatkowe chwalone maście to:
Devacerinb , NOACNE - nie stosowałam wiec nie wiem.


PREPARATY NA RECEPTĘ:
czyli trzeba iść do dermatologa, albo poradzić sobie inaczej Wink  
 

I. TETRYSAL
(feksofenadyna - antybiotyk)
Pierwsze efekty po Tetralysalu zobaczyłam  po tygodniu stosowania. Stan zapalny ustąpił, syfki, zniknęły i co najważniejsze nie wyskakują nowe! Czasem wyrośnie jakaś maleńka krostka, ale znika po 1-2 dniach.  
opis medyczny tutaj: http://www.medonet.pl/leki-od-a-do-z/wlosy--skora--paznokcie,tetralysal,artykul,1691921.html


II. IZOTEK
 (aknenorminie) 
Osobiście nie stosowałam ale znam osoby który bardzo pomógł gdy nic innego nie pomogło. Niestety każdy narzekał na skutki uboczne  które są liczne i cieżkie. 
Ogólnie to mocny lek zarezerwowanym dla osób mających poważne guzki i  trądzik, blizny. Leczenie trwa około 20. tygodni i  skutkuje długotrwałym oczyszczeniem skóry. 
Obciąża wątrobę, nerki, pogarsza lipidogram, obciąża układ trawienny, trzustkę, powoduje suche oczy  może powodować nawet krwotoki z nosa i bardzo złe samopoczucie. Sajdy jak na mocnych oralach.
Wiec łącznie Izoteku z Oralami to głupi pomysł! 



III. Kortykosteroidy
( PREDNISOLONUM { np Encorton (tabletki) lub Dexaven (zastrzyki))

 Kortykosteroidy działają silnie przeciwzapalnie, zmniejszają możliwość tworzenia tkanki bliznowatej; hamują procesy zapalne. Dla niektórych jest to jedyny ratunek i bardzo rzadko stosowany przez dermatologów, ponieważ sa to według nich...  sterydy a właściwie Kortykosteroidy. Nie stosowałam.



2. OBCIĄŻONA WĄTROBA- jak oczyścić
jeśli syfy wynikają z obciążonej wątroby to:

a. Bez recepty
- NAC 2-3g dziennie
- ostropest 3-40g dziennie
- omega 3 (tran i lniany olej po 10ml)
- ornityna 500-1500mg dziennie
- lecytyna 5-10g dziennie
- liv 52 - 4-6 tab

b. Na receptę
- HEPARAGEN - nikomu nie trzeba przedstawiać Smile

c. Chwalone preparaty:
- TUDCA  - nie stosowałam, ale ponoć dobry, tylko drogi 

[b]3. PODSUMOWUJĄC [/b]

Kuracja walki z trądzikiem na cyklu powinna wyglądać tak:
- jeśli mamy za wysoki estrogen to zbijamy do normy 
- gdy mamy obciążoną mocno wątrobę zaczynamy od oczyszczenia wątroby - NAC, ostropest, omega 3 jako podstawa (do kupienia w każdej aptece), dodatkowo: ornityna, lecytyna, liv 52, w razie tragedii Heparagen na receptę.

- gdy już mam estro i wątrobę w normie a syfy wciąż zostały to stosujemy zestaw podstawowy i tani:
cynk, nadtelenk benzoilu czyli maść na syfy (np. sławne Benzacne czy Acne derm , Brevoxyl ), spirytus salicylowy do przemywania krost (lub jakiś tonik z salicylem) , nadmanganian potasu (do kąpieli proszek lub jako roztwór do mycia skóry) , mydło siarkowe, droższe spożywcze (łyżka do gęby codziennie) , tormentiol. 
Każdy z tych preparatów kosztuje kilka / naście złotych wiec Was stać skoro macie na koksy to nazbieracie parę dych na walkę z syfkami. 
Jeśli macie więcej kasy do wydania - ponad stówkę - to dodajcie koniecznie krem Expigment 4%. Usuwa nawet piegi Big Grin

W razie 'W' gdy już nic nie pomoże to dermatologa po Tetrysal czy Izotek. 

Nie wierzę że po zastosowaniu kuracji podstawowej przez 1 - 2  miesiące problemy skórne nie znikną. Znikną Smile tylko zastosujcie wszystkie podstawowe środki!

 
 Jeśli nie wiesz jak ułożyć cykl, dietę, trening - masz pytania, niejasności co do środków lub diety/treningu  - wal śmiało, pomogę Smile
Indywidualne BPS, przygotowania startowe , każdy poziom zaawansowania, nie tylko dla kobiet
Autorka: KobietaNaBombie
pytania: kobietanabombie@gmail.com
źródło: https://kobietanabombie.blogspot.com/ Blog dla kobiet które chcą więcej
[/size]

Wydrukuj tę wiadomość